Niewiele wskazuje na to, by konsolidacja miała szybko dobiec końca. Co więcej, wygląda na to, że trend boczny staje się coraz węższy. Na początku lipca na ruchy kontraktów patrzyliśmy przez pryzmat przedziału 1624-1738 pkt. Teraz wsparcie i opór wypadają już znacznie bliżej siebie. Barierą dla byków jest poziom 1700 pkt (lub 1725 pkt, biorąc pod uwagę kursy maksymalne z sesji). Przed spadkami chroni natomiast dołek na wysokości 1650 pkt (lub odpowiednio 1642 pkt).

W krótkim terminie niewielką przewagę mają nadal byki. Na wykresie powstała seria trzech białych świec. Sygnał kupna dał MACD. Można uznać, że dopiero co zaczął zwyżkować oscylator stochastyczny, który jest szczególnie przydatny w okresach trendów bocznych. Z tych względów można oczekiwać, że kontrakty zbliżą się raczej do krótkoterminowego oporu niż wsparcia. Niestety, poza tym trudno cokolwiek prognozować. Ze względu na przedłużającą się konsolidację jakiekolwiek ruchy - czy to w dół, czy w górę - mogą być bardzo nietrwałe. W tej sytuacji obstawianie któregokolwiek kierunku z punktu widzenia gracza średnioterminowego jest obarczone ponadprzeciętnym ryzykiem. Rozsądne wydaje się poczekanie przynajmniej do momentu, gdy kontrakty pokonają na zamknięciu wspomniany opór na poziomie 1700 pkt. Konsolidacja jest szczególnie widoczna na wykresie tygodniowym. Tu korpusy świec stają się coraz mniejsze. Zmienność spada, jak obrazuje także zniżkujący ATR z 14 sesji. Ma on już niemal taką samą wartość, co w sierpniu ub.r. - w przeddzień wybuchu euforii zakupów.

Zastanawiające jest położenie, w jakim znalazły się kontrakty na akcje Agory. Kurs przebił już linię długoterminowego trendu spadkowego. Równocześnie udało się pokonać szczyty z przełomu czerwca i lipca. Byki mają więc przewagę, choć niepokoić już zaczyna znaczne wykupienie.