Wskaźnik klimatu koniunktury w budownictwie wyniósł w lipcu 12 pkt - podał GUS. Miesiąc wcześniej był na poziomie 7 pkt. Firm, które odczuwają poprawę swojej sytuacji, jest więcej niż tych, które twierdzą, że uległa ona pogorszeniu.

Przedsiębiorstwa budowlane mają teraz więcej zamówień niż przed miesiącem. Oczekują ponadto ich dalszego zwiększenia w najbliższych trzech miesiącach. Poza tym, sytuacja finansowa firm budowlanych jest coraz lepsza.

Odwrotne wnioski płyną z innych danych GUS - dotyczących produkcji w budownictwie. W czerwcu była ona aż o 14,2% mniejsza niż przed rokiem. Jak to możliwe? - Dane dotyczące produkcji nie obejmują firm, które zatrudniają mniej niż 10 osób. A takich przedsiębiorstw jest bardzo wiele ze względu na ogromną szarą strefę w budownictwie - twierdzi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. - Inaczej jest z badaniami koniunktury, które przeprowadzane są zarówno w firmach małych, jak i dużych - dodaje.

Dysproporcje pojawiają się też w wynikach handlu detalicznego. Koniunktura w tym sektorze oceniana jest źle: znacznie więcej przedsiębiorstw odczuwa pogorszenie niż poprawę sytuacji, spada liczba zamówień, firmy mają problemy z regulowaniem zobowiązań. Dane dotyczące sprzedaży detalicznej są natomiast bardzo dobre (w maju dynamika wprawdzie nieco spadła, ale w poprzednich miesiącach notowany był wzrost o kilkanaście procent rok do roku). - Dobrze sprzedają się towary w dużych sklepach. Coraz więcej Polaków jeździ na zakupy do supermarketów - mówi Ł. Tarnawa. - Małe sklepy są w gorszej sytuacji - dodaje.

GUS opublikował też dane dotyczące koniunktury w przetwórstwie przemysłowym. Oceny są lepsze niż przed miesiącem. Więcej firm sygnalizuje poprawę swojej sytuacji niż jej pogorszenie. Według Ł. Tarnawy, może to świadczyć o tym, że po przejściowym załamaniu w maju, polski przemysł znów ma się dobrze.