Rozporządzenie o kontroli w TFI i prowadzeniu ewidencji zawartych transakcji to jeden z sześciu aktów wykonawczych do ustawy o funduszach inwestycyjnych przygotowanych przez rząd. Pozostałe dotyczą m.in. szczegółowych zasad inwestycji w instrumenty pochodne, nowych wymogów kapitałowych dla towarzystw oraz standardów, jakie powinny spełniać fundusze rynku pieniężnego.

Projekt określający zasady kontroli budził najwięcej wątpliwości. Wynika z niego, że towarzystwa powinny przechowywać analizy, raporty, dane finansowe oraz materiały prasowe, na podstawie których zarządzający podejmują decyzje o zakupie albo sprzedaży papierów wartościowych. Zarządzający narzekają, że to sparaliżuje ich pracę. W największym stopniu dotyka to osób odpowiadających za fundusze akcyjne, bo one zawierają najwięcej transakcji.

STFI pracuje nad własnymi propozycjami do tego projektu. - Sprawą tą w stowarzyszeniu zajmuje się specjalny zespół. Powstał na razie wstępny dokument. Na tym etapie nie będę się na jego temat wypowiadać - mówi Marek Łukaszewski, prezes STFI. Nieoficjalnie wiadomo, że propozycje mają pójść w tym kierunku, aby dokumentacja dotyczyła "strategii inwestycyjnej", a nie każdej "decyzji inwestycyjnej".

Ministerstwo uważa, że TFI powinny archiwizować dokumenty, na podstawie których nabywane są lub sprzedawane papiery wartościowe. Chodzi o to, aby zarządzających można było rozliczać z podejmowanych decyzji. Zapisy mają też ograniczyć dokonywanie transakcji na podstawie informacji poufnych czy nieoficjalnych.

Przedstawiciele TFI negocjują też z MF inne zapisy rozporządzeń. Chcą m.in. wydłużenia terminów dostosowania się do nowej ustawy o funduszach. Weszła ona w życie z początkiem lipca.