W jego ślady chce teraz iść libijski przywódca Muammar Kadafi, który postanowił kupić londyński Crystal Palace. "Jeśli Roman Abramowicz przejął kontrolę nad Chelsea, nie widzę powodów, dla których nie miałby tego uczynić Kadafi" - skomentował tę sensacyjną informację Simon Jordan, prezes klubu. Ciekawe, że syn Kadafiego jest piłkarzem włoskiej Perugii... W związku z przejęciem Palace wreszcie miałby miejsce do grania, bo we Włoszech o taką szansę było bardzo ciężko.
W Anglii praktyka przejmowania klubu przez jednego inwestora nie była powszechna, chociaż akurat udziały w Chelsea dzierżył wcześniej mocno Ken Bates. W innych giełdowych klubach akcjonariat jest rozdrobniony, w klubach nienotowanych na giełdzie forma własności jest mocno zróżnicowana. Przejęcie notowanego w Londynie najbogatszego na świecie Manchesteru United przez Australijczyka Rupperta Murdocha (właściciel SKY TV) kilka lat temu nie powiodło się. Może uda się to amerykańskiemu multimiliarderowi Malcolmowi Glazerowi.
Klub znajduje się od dłuższego czasu w kręgu zainteresowań także rosyjskiego miliardera Ralifa Safina, jednego z twórców koncernu naftowego Łukoil. Pracownicy rosyjskiego biznesmena studiują dossier klubu. Safin zainteresował się akcjami MU pół roku temu, ale zwlekał ze złożeniem propozycji ich kupna z powodu wyborów do Dumy. "Zbyt widoczne oznaki bogactwa są teraz źle widziane w Rosji. Możliwe, że Safin jeszcze trochę poczeka z ofertą" - ocenia anonimowy specjalista z City. W 2003 roku na giełdzie w Londynie akcje MU podwoiły swą wartość.
Gdy biznesmeni osiągają wysokie pozycje i wielkie dochody, przychodzi czas na drogą zabawę. Dobrym przykładem jest premier Włoch Silvio Berlusconi. W AC Milan zakochany jest od dawien dawna, klub przejął, gdy dorobił się fortuny m.in. na budowie osiedli w Mediolanie i komercyjnych stacjach telewizyjnych. Jedynowładztwo ćwiczył też nieżyjący już prezes Atletico Madryt, bogacz Jesus Gil y Gil. Miał wiele na sumieniu, ale nie były to grzechy tak poważne, jak przewiny Kadafiego. Ostatnio Libijczyk zbliżył się do cywilizowanego świata, odciął od terroryzmu i flirtuje z Zachodem za pomocą futbolu.
Przejęciem Liverpoolu interesują się inwestorzy z Tajlandii (najpierw... premier tego kraju Thaksin Shinawatra, potem tamtejsza spółka z branży medialnej) oraz bogacz z branży budowlanej Steve Morgan. Możliwe sa przejęcia takich klubów, jak Newcastle, Tottenham, Arsenal i Aston Villa. Kapitalizacja tego ostatniego wynosi 25 mln funtów, ale aktywa (m.in. stadion, obiekty treningowe) warte są 35 mln. Gdy przyjdzie oferta, nie powinna być mniejsza niż 60-70 mln funtów.