- Mamy zamiar wejść na giełdę. Jesteśmy do tego gotowi. Do rozważenia pozostaje tylko kwestia, w którym momencie. Realny najwcześniejszy termin to początek 2005 r. - powiedział Waldemar Rudnik, wiceprezes spółki Sobieski Dystrybucja. Jego zdaniem, na warszawskiej giełdzie zamiast akcji SD mogłyby się znaleźć walory Belvedere, spółki matki notowanej w Paryżu. Pieniądze z ewentualnej emisji byłyby wykorzystane na inwestycje, w tym na dalsze akwizycje na rynku polskim.

Sobieski Dystrybucja zaangażowała się już w przejęcie Polmosu Łańcut (czeka na opinię UOKiK). Wiceprezes Rudnik podtrzymał wcześniejsze deklaracje, że spółka jest zainteresowana udziałem w prywatyzacji Polmosu Białystok (pierwotnie miał być prywatyzowany poprzez GPW). Uważa też, że ciekawą firmą do przejęcia mógłby być Polmos Szczecin.

Zdaniem wiceprezesa Rudnika, Sobieski Dystrybucja nie miałaby problemów ze znalezieniem nabywców akcji. - Mając 30% rynku niewątpliwie jesteśmy atrakcyjni dla inwestorów - stwierdził. Spółka w pierwszym półroczu tego roku miała 5,3 mln zł zysku netto i 775 mln zł przychodów ze sprzedaży. Prognoza na 2004 r. mówi o 10 mln zł zysku (wzrost o 21% w porównaniu z 2003 r.) i 1,56 mld zł przychodów (+19%).

PAP