- Liczymy na realizację w ramach PPP głównie inwestycji infrastrukturalnych i w ochronie środowiska. Jednak ustawa przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o samorządowcach. Partnerstwo jest możliwe także obecnie, ale samorządy boją się wchodzenia w powiązania z prywatnym biznesem. Ustawowe uregulowanie zasad współpracy powinno ich do tego zachęcić - powiedziała nam Anna Glapa z Departamentu Polityki Regionalnej ministerstwa gospodarki.
- Afer jest tak dużo, że samorządowcy czują się sparaliżowani. Boją się współpracy z biznesem - stwierdził Maciej Korkuć z Federacji Związków Gmin i Powiatów RP. - Tylko ustawowe uregulowanie partnerstwa może i powinno to zmienić. Szkoda zmarnowanych szans. Mamy przecież przykłady pozytywne. Choćby Kraków, gdzie zmodernizowano oświetlenie miasta za pieniądze prywatnej firmy. Powstają oszczędności w opłatach za prąd. Przez pewien czas miasto będzie je wypłacać partnerowi tytułem wynagrodzenia. Potem wszystkie korzyści będzie czerpać Kraków.
Wykorzystać unijną pomoc
Nowa ustawa ma pomóc borykającym się z brakiem pieniędzy samorządom w korzystaniu z unijnej pomocy. Samorządy pragnące finansować inwestycje z tego źródła zobowiązane są do wniesienia wkładu własnego. Dla większości z nich stanowi to problem. - Partner publiczny starający się o wsparcie finansowe UE może wskazać na wkład inwestora prywatnego jako na wymagane współfinansowanie projektu - napisali w uzasadnieniu autorzy projektu ustawy.
Maciej Korkuć uważa, że jeśli samorząd sięgnie po środki pomocowe z Unii i po pieniądze prywatne, to może skrócić czas realizacji koniecznych inwestycji o wiele lat. Podobnego zdania jest Waldemar Matusewicz, prezydent Piotrkowa Trybunalskiego. Uważa, że znaczną część z 25 miejskich projektów przewidzianych do realizacji w najbliższych latach powinno się zrealizować w ramach PPP. Projekty obejmują zadania od budowy obwodnicy miasta po uruchomienie telewizji i organizowanie dorocznej wystawy.