Na sprzedaż władze Wrocławia wystawiły 2,8 ha gruntów w samym centrum miasta. Do wyścigu o atrakcyjną działkę stanęli dwaj giełdowi deweloperzy: kieleckie Echo Investment i warszawski Globe Trade Centre.
Cena wywoławcza terenu, na którym powstanie centrum handlowo-rozrywkowe, wynosiła 32 mln zł. Więcej zaoferowało Echo. Zapłaci 45 mln zł za grunt i dodatkowe 13 mln zł na wybudowanie towarzyszących inwestycji obiektów infrastrukturalnych (przejście podziemne i dwie kładki dla pieszych). Łącznie wyłoży zatem 58 mln zł, co daje ponad 2 tys. zł za metr kwadratowy.
Z uzyskania takiej ceny najbardziej zadowolone są władze Wrocławia. - Nie dość, że inwestor zagwarantował dostosowanie się do naszych planów zagospodarowania przestrzennego, to jeszcze zaoferował bardzo dobrą cenę - mówi cytowany przez PAP Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, i dodaje: To najwyższa cena, za jaką udało się sprzedać grunt nie tylko we Wrocławiu, ale i w Polsce.
Czy zatem Echo nie przepłaciło? - Nie chciałbym komentować ceny oferowanej przez inną firmę, bo różne mogą być przyjęte metody jej obliczania - mówi Mariusz Kozłowski, członek zarządu Globe Trade Centre, które za wrocławski plac Grunwaldzki gotowe było wyłożyć mniejszą sumę. Według naszych informacji, GTC, które realizuje podobny projekt w sercu Krakowa (Galeria Kazimierz), zapłaciło za 5,7 ha gruntu niecałe 8,9 mln USD. To około 33 mln zł, czyli 580 zł za metr kwadratowy.
- Dwa tysiące za metr kwadratowy to bardzo dużo - uważa Arek Piotrowicz z firmy Iglica Nieruchomości, pośrednika działającego na rynku wrocławskim. Wskazuje, że do tej pory ceny za metr kwadratowy gruntu we Wrocławiu rzadko przekraczały 1 tys. zł.