Krajowy Fundusz Kapitałowy - w myśl ministerialnego projektu - miałby powstać przy Banku Gospodarstwa Krajowego. Wspierałby finansowo inne fundusze, które udzielają pomocy finansowej małym i średnim przedsiębiorstwom. Firmy te, aby otrzymać pieniądze z KFK, musiałyby spełniać trzy podstawowe warunki: ponad połowę przychodów osiągać w Polsce, prowadzić działalność mającą znaczenie dla rozwoju regionalnego, nie zajmować się świadczeniem usług finansowych, produkcją i obrotem bronią, wyrobami tytoniowymi i alkoholowymi, ani obrotem nieruchomościami.
Rok spóźnienia
Pierwotnie KFK miał być powołany jeszcze w I połowie br. Jednak prace nad ustawą przeciągnęły się. Niedawno projekt trafił do konsultacji środowiskowych, ma być przestawiony na najbliższym, jutrzejszym posiedzeniu Rady Ministrów.
- Generalnie jesteśmy za stworzeniem takiego funduszu. To szansa na wsparcie firm innowacyjnych, które mają największe trudności w zdobyciu kapitału - mówi Mirosław Grabowski, prezes Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług, która przewodniczy obecnie Radzie Przedsiębiorczości. Podobne jest stanowisko większości organizacji biznesowych wchodzących w skład RP. O poparciu dla ustawy mówi Marek Multan z Konfederacji Pracodawców Polskich oraz przedstawiciele Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych. Uwagi do projektu ma Związek Rzemiosła Polskiego. - Dotyczą one jednak tylko technicznych szczegółów - deklaruje Mirosław Grabowski.
Krytyka BCC