Ankieta dotycząca zaufania konsumentów, przeprowadzona w ubiegłym miesiącu wśród gospodarstw domowych składających się z dwóch i więcej osób, dała wynik 48,7 pkt - najwyższy od czerwca 1991 r. W czerwcu wynik wyniósł 44,9 pkt - poinformował japoński rząd. Odczyt poniżej 50 oznacza, że pesymistów wciąż jest więcej niż optymistów.

Pesymizm japońskich gospodarstw domowych zmniejszył się po spadku stopy bezrobocia do 4,6%, poziomu najniższego od 4 lat. Ekonomiści zgodnie przewidują, że w II kwartale japońska gospodarka rozwijała się w tempie 4,2% w stosunku rocznym. Jeśli tę prognozę potwierdzi piątkowy komunikat rządu, to byłby to 9. kolejny kwartał wzrostu gospodarczego. Tak długiego okresu rozwoju nie było w Japonii od 1997 r.

W największych japońskich miastach kończą się spadki cen ziemi i domów, a w niektórych przypadkach ceny te zaczęły już rosnąć. Jest to ściśle związane z zaufaniem konsumentów. W Tokio, gdzie mieszka jedna dziesiąta Japończyków, wynik badania zaufania wszystkich konsumentów, włącznie z jednoosobowymi gospodarstwami, wzrósł do 50,3 pkt, z 45,6 pkt w czerwcu. Znalazło to odbicie we wzroście cen domów. Ceny nieruchomości wciąż są wprawdzie w stolicy niższe o jedną trzecią niż w 1990 r., ale w ub.r. wzrosły o 1,6%.

Bank centralny nie zmienił wczoraj polityki pieniężnej, utrzymując stopy procentowe na poziomie bliskim zeru. Podtrzymał też prognozę wzrostu gospodarczego, określając go jako silny i stabilny. Zagrożeniem dla światowej gospodarki mogą być - jego zdaniem - jedynie wysokie ceny ropy naftowej.

Bloomberg