Zarząd niemieckiego koncernu poinformował, że zysk netto w całym 2004 r. powinien się przynajmniej podwoić i wynieść co najmniej 2,5 mld euro. Do tak dobrej prognozy skłaniają wyniki za II kwartał: niemiecki potentat poinformował, że zarobił w tym okresie 1,66 mld euro, podczas gdy rok wcześniej 256 mln euro. Sprzedaż koncernu zwiększyła się o 6%, do 14,4 mld euro.
Dobrą kondycję Deutsche Telekom zawdzięcza przede wszystkim działalności w branży telefonii komórkowej, prowadzonej pod szyldem T-Mobile. Ten czwarty co do wielkości na świecie operator zwiększył w ostatnim kwartale sprzedaż z 5,6 mld euro, do 6,2 mld euro, bijąc o 100 mln euro prognozy analityków. Największy wpływ na to miały rezultaty amerykańskiego oddziału, dla którego EBITDA (zysk powiększony o amortyzację) wyniosła 589 mln euro i również była wyższa od oczekiwań. - Rezultaty T-Mobile USA były wręcz fantastyczne - skomentował dla agencji Bloomberga Frank Heise z frankfurckiego funduszu inwestycyjnego Union Investment. Tradycyjnie w ostatnim czasie pogarszały się wyniki w telefonii stacjonarnej. Sprzedaż T-Com, który odpowiada za ten segment rynku telekomunikacyjnego, spadła o 400 mln euro, do 6,8 mld euro.
W obliczu dobrych rezultatów Kai-Uwe Ricke, dyrektor generalny Deutsche Telekom, zapowiedział, że spółka zamierza wypłacić dywidendę za 2004 r. Stanie się tak po raz pierwszy od trzech lat. - Świetne wyniki w USA i obniżenie zadłużenia spowodowały, że firma powoli wychodzi na prostą. Stąd możliwość podzielenia się zyskiem z akcjonariuszami - powiedział Ricke.
Inwestorzy zareagowali wczoraj na raport Deutsche Telekom wzmożonymi zakupami akcji. Kurs spółki wzrósł po publikacji wyników o 3%.
Od 2002 r., kiedy objął stanowisko dyrektora generalnego, Kai--Uwe Ricke zdołał doprowadzić do obniżenia o jedną trzecią gigantycznego zadłużenia spółki, sięgającego ok. 60 mld euro. Wyniki firmy też bardzo wyraźnie się poprawiły. W 2002 r. DT miał rekordową stratę w historii, teraz jest wyraźnie na plusie. W środę "The Wall Street Journal Europe" napisał, że zarząd DT znów myśli o przejęciach. Chodzi przede wszystkim o nasz region, gdzie Niemcy chcą prowadzić ekspansję m.in. poprzez należący do nich węgierski telekom - Matav.