- Niewątpliwie PBG jest spółką wybijającą się na tle branży budowlanej. Podczas gdy inne restrukturyzują się, wyprzedają zbędne aktywa i ograniczają zatrudnienie, PBG stale się rozwija, zatrudnia nowych pracowników oraz inwestuje - twierdzi Bartłomiej Michalski, autor pierwszego raportu o PBG, wydanego przez BDM PKO BP. Firma zadebiutowała na giełdzie na początku lipca. Wówczas zarząd zapowiadał, że najprawdopodobniej podwyższy tegoroczne prognozy (205 mln zł przychodów i 16 mln zł zysku netto). Do tej pory jednak tego nie uczynił. B. Michalski spodziewa się, że sprzedaż grupy PBG wzrośnie w 2004 r. do blisko 216 mln zł, a zysk netto przekroczy 21 mln zł. W 2003 roku było to odpowiednio 181 mln zł i 11,3 mln zł.
Niemniej autor raportu uważa, że akcje PBG są za drogie. Wycenia jedną na 33,3 zł. To średnia ważona z wycen metodami DCF (34,8 zł) oraz porównawczą (39,1 zł), uwzględniająca 10-proc. dyskonto. W dniu sporządzania raportu (6 sierpnia) za akcje PBG płacono po 38,6 zł (wczorajszy kurs to 36,7 zł). "Nasz podziw kończy się 15% powyżej ceny docelowej" - napisał B. Michalski. Dlatego wydał zalecenie "redukuj".