Zmiany zakładają ograniczenie wysokości kar, jakie mogą być nałożone przez sądy na audytorów za błędy w sztuce oraz niekompetencję doradców. O losie projektu zdecyduje brytyjski parlament.
W myśl proponowanej nowelizacji, firmy audytorskie ponosić mają tylko ograniczoną odpowiedzialność finansową za "brak profesjonalizmu" swoich pracowników. Wysokość limitu zależna będzie od kapitalizacji firmy oraz liczby zatrudnianych osób. Zdaniem pomysłodawców, wejście w życie nowego prawa uchroni wiele firm przed bankructwem z powodu zasądzanych na rzecz poszkodowanych wielomiliardowych odszkodowań. Do szczególnie zainteresowanych uchwaleniem projektu należy Ernst & Young - firma doradcza, od której zapłaty 2,5 mld funtów (4,5 mld USD), m.in za błędy przy audycie, domaga się towarzystwo ubezpieczeniowe Equitable Life. Jak mówią przedstawiciele E&Y, niekorzystne dla spółki rozstrzygnięcie sprawy może zakończyć się likwidacją jej brytyjskiego oddziału.
- Wprowadzenie limitu zachęci mniejsze firmy doradcze do bardziej agresywnej walki o dużych klientów i zwiększy konkurencję w sektorze - powiedział jeden z pomysłodawców nowelizacji - Peter Wyman z PricewaterhouseCoopers.
"Przedstawione propozycje nie wpłyną znacząco na poziom konkurencji w sektorze usług doradczych"- czytamy w raporcie OFT. Zdaniem wielu fachowców, negatywne stanowisko urzędu może oznaczać, że nowelizacja nie zostanie również zaakceptowana przez Izbę Gmin. "Dla naszego projektu ważniejsze od opinii OFT jest opinia minister przemysłu i handlu Patricii Hewitt" - powiedział jednak P. Wyman. Przedstawiciele rządu Tony?ego Blaira wielokrotnie korzystnie wypowiadali się o propozycji firm doradczych. Nowelizacją we wrześniu zajmie się brytyjski parlament.