Reklama

Ostra konkurencja na rynku ofert pierwotnych

Opłaty pobierane przez banki inwestycyjne za przeprowadzenie pierwotnej oferty publicznej akcji (IPO) są w tym roku najniższe od sześciu lat. Przy czym na rynku europejskim są o ponad połowę mniejsze niż w Stanach Zjednoczonych.

Publikacja: 17.08.2004 07:41

Tegoroczna średnia opłata za przeprowadzenie pierwotnej oferty publicznej spadła w Europie do 2,3% wartości emisji z 2,7% w ub.r. i 3,1% w 2000 r. W sumie na całym świecie banki inwestycyjne zarobiły 3,1 mld USD na przeprowadzeniu IPO o łącznej wartości 73,6 mld USD. Pierwotnych ofert było w tym roku najwięcej od czasów boomu internetowego z 2000 r. Europejski indeks Dow Jones Stoxx 600 w ciągu roku do końca marca zyskał 34%, co ożywiło popyt inwestorów na nowe akcje.

Banki inwestycyjne ostro konkurują o przeprowadzanie pierwotnych ofert publicznych, bo jest to jedna z najbardziej lukratywnych usług. Często zarabia się na niej nawet 10 razy więcej niż za gwarantowanie emisji obligacji spółek mających inwestycyjną ocenę wiarygodności kredytowej. Gwarantowanie emisji akcji, w tym pierwotnych ofert i kolejnych sprzedaży papierów, w drugim kwartale stanowiło ponad 35% przychodów z bankowości inwestycyjnej Morgan Stanley i ponad jedną piątą innego nowojorskiego banku Goldman Sachs.

W sumie w tym roku banki dostały co najmniej 582 mln USD za zorganizowanie ofert publicznych europejskich spółek o łącznej wartości 25 mld USD. Dla porównania, w USA za IPO warte 24 mld USD banki zarobiłyły 1,42 mld USD, a w rejonie Azji i Pacyfiku 783 mln USD za przeprowadzenie pierwotnych ofert wartych 20,1 mld USD.

Jeszcze w 2000 r., rekordowym na rynku IPO, Goldman Sachs zarobił 5% za przeprowadzenie oferty brytyjskiej spółki Telecity, dostawcy usług internetowych. Morgan Stanley dostał nawet 7% za sprzedaż akcji firmy Lastminute.com. Od tego czasu opłaty w Europie znacznie spadły, gdyż drastycznie zmniejszyła się liczba spółek przeprowadzających publiczne oferty.

W Stanach Zjednoczonych opłaty utrzymały się na średnim poziomie 5,7%. Przede wszystkim dlatego, że w USA jest o wiele mniejsza konkurencja w tej branży. Pięciu czołowych gwarantów IPO, wszyscy z Nowego Jorku, kontroluje dwie trzecie tego rynku. W Europie pięć największych banków przeprowadziło mniej niż połowę ofert. W 2000 r. Departament Sprawiedliwości wszczął nawet śledztwo w sprawie rzekomego ustalania cen na amerykańskim rynku IPO. Po roku dochodzenie to umorzono.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama