40% członków NABE uważa, że w najbliższym czasie największym zagrożeniem dla amerykańskiej gospodarki będzie terroryzm. Jest to ponaddwukrotnie większy odsetek niż w podobnej ankiecie przeprowadzonej w marcu. Na drugim miejscu wśród największych zagrożeń dla wzrostu gospodarczego znalazł się coraz większy deficyt budżetu federalnego USA. Tak uważa 23% spośród 172 ankietowanych ekonomistów.
- Jeśli gospodarka nie jest bezpieczna, to nie może być zdrowa i odpowiednio się rozwijać. Następny prezydent powinien umieścić to na początku listy priorytetów - powiedział agencji Bloomberga Duncan Meldrum, przewodniczący NABE i główny ekonomista w firmie Air Products and Chemicals ze stanu Pensylwania.
Atak zaszkodzi gospodarce
To zagrożenie terroryzmem przyczyniło się do wywindowania cen ropy naftowej na rekordowe poziomy i zmusiło Amerykanów do sięgnięcia po nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. - Gdyby doszło do ataków terrorystów, to niewątpliwie zmniejszyłoby to wydatki konsumpcyjne, przyhamowało inwestycje i wzrost zatrudnienia, osłabiając zaufanie biznesu do gospodarki - uważa Meldrum.
Pytani o rozkład zajęć prezydenta, uczestnicy ankiety odpowiedzieli, że jedną czwartą czasu powinien poświęcić walce z terroryzmem, 17% na obniżanie deficytu, 16% na reformowanie służby zdrowia, 14% na zapewnianie odpowiedniego finansowania systemu opieki socjalnej i 11% na politykę energetyczną. Prezydent Bush na wiecu z weteranami zapowiedział właśnie przeniesienie 100 tys. amerykańskich żołnierzy z zimnowojennych baz w Europie i Azji w inne rejony, ale przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych, gdzie będą bardziej przydatni w walce z terroryzmem.