W ubiegłym miesiącu inwestorzy zza naszej zachodniej granicy wycofali z funduszy akcyjnych netto 347 mln euro - poinformował związek maklerów z siedzibą we Frankfurcie - BVI Bundesverband Investment and Asset Management. W czerwcu również "bilans" był ujemny i wynosił 889 mln euro. Łącznie w trakcie pierwszych siedmiu miesięcy br. (w pięciu z nich kapitały odpływały) Niemcy wycofali z funduszy netto 1,87 mld euro. W analogicznym okresie 2003 r. odnotowano napływ pieniędzy w wysokości 1,71 mld euro.

Tamtejsi inwestorzy znacznie bardziej ostrożnie podchodzą do giełdy niż ich odpowiednicy z innych dużych krajów w Europie Zachodniej. W czerwcu wycofali z funduszy więcej pieniędzy niż Brytyjczycy, Francuzi, Włosi czy Hiszpanie. Niemcy reagują szybko na pierwsze, drobne choćby oznaki giełdowej dekoniunktury. W lipcu główny wskaźnik frankfurckiego rynku - DAX - stracił 3,9%. Od początku roku do końca ubiegłego miesiąca obniżył się o 6,8%.

Gdzie podziewają się pieniądze, które Niemcy wycofują z funduszy? Często trafiają do funduszy specjalizujących się w bezpieczniejszych - zdaniem inwestorów - lokatach. I tak w lipcu do funduszy działających na rynku pieniężnym napłynęło netto 579 mln euro, do podmiotów specjalizujących się w nieruchomościach 699 mln euro, a do funduszy obligacyjnych 89 mln euro.

Bloomberg