Do tej pory każdy rolnik wpłacał do KRUS tyle samo - 73 złote miesięcznie. Według nowej ustawy, która powstała w Ministerstwie Polityki Społecznej i właśnie trafiła do uzgodnień międzyresortowych, przyszłoroczna składka będzie bardziej elastyczna. Składać się bowiem będzie z dwóch części: stałej, osobowej oraz zmiennej, uzależnionej od wysokości dochodów.
Składka osobowa
Stała część, którą będzie płacił każdy rolnik, będzie wynosić miesięcznie 10% najniższej emerytury. Obecnie najniższa emerytura to 563 złotych miesięcznie. Czyli na pierwszy rzut oka rolnik płaciłby 56,3 zł miesięcznie, czyli o 17 złotych mniej niż przed zmianami. To jednak pozory. Obecna składka zawiera w sobie bowiem ubezpieczenie zarówno rentowo-emerytalne, jak i wypadkowe, chorobowe oraz macierzyńskie, a proponowana w ustawie jedynie świadczenia rentowo-emerytalne. Wysokość składki na ubezpieczenie chorobowe, macierzyńskie i wypadkowe ma być corocznie ustalana w planie funduszu składkowego. - Czyli de facto rolnik zapłaci tyle samo, co przed zmianą - uważa Irena Frąszczak, wiceprezes KRUS.
Składka dochodowa
Zmienną część płacić będą rolnicy posiadający gospodarstwa, których obszar przekracza 5 hektarów przeliczeniowych. Określając hektar przeliczeniowy bierze się pod uwagę jakość ziemi. - I tak rolnik posiadający hektar ziemi na Żuławach ma 2 hektary przeliczeniowe, a posiadający tyle samo ziemi piaskowej na Podlasiu - jedną trzecią hektara przeliczeniowego - tłumaczy W. Serafin.