Jeszcze pod koniec 2003 r. kurs ZREW-u wynosił niecałe 40 zł. Wczoraj wzrósł o 6,6%, do 89 zł i jest coraz bliżej 100 zł. - Nie wiem, czy i kiedy przebije ten poziom. Widać jednak, że inwestorzy docenili dobre fundamenty spółki - mówi Paweł Rychter, prezes ZREW-u.
Jaki udział w kontrakcie?
O tym, że konsorcjum (w którego skład wchodzi ZREW oraz jego największy akcjonariusz Polimex-Cekop i czeska firma Demag Delaval) wygrało przetarg na dostawę turbozespołu do Elektrociepłowni Żerań razem z projektowaniem i robotami, rynek dowiedział się 9 lipca. Poznał też wartość umowy - wynosi ponad 170,7 mln zł brutto. Cały czas tajemnicą pozostaje jednak to, jakie prace i za ile wykona ZREW. - Dzisiaj będzie komunikat w tej sprawie. To będą znaczące roboty. Duży udział w wartości kontraktu ma oczywiście turbina - podkreśla prezes Rychter. Jak się dowiedzieliśmy, dzisiaj przedstawiciele konsorcjum mają podpisać umowę z zarządem Elektrociepłowni Warszawskich, w których skład wchodzi EC Żerań. Niewykluczone że wczoraj kupowano akcje właśnie pod tę informację.
Jest ożywienie
Na początku lipca akcje ZREW-u kosztowały około 65 zł. Informacja o kontrakcie dla EC Żerań znacząco wpłynęła na notowania spółki. Kolejnym bodźcem były opublikowane w połowie sierpnia wyniki skonsolidowane za II kwartał. Grupa kapitałowa miała 78,7 mln zł przychodów i 3,94 mln zł zysku netto. Rok wcześniej sprzedaż wyniosła 39 mln zł, a zysk przekroczył 1,3 mln zł. Choć na tak znaczącą poprawę w skali roku wpłynęło głównie uwzględnienie w wynikach przejętego Naftoremontu, to kurs ZREW-u, zaraz po publikacji raportu, wzrósł o kilkanaście procent. Jakie będą kolejne kwartały? - Raczej dobre. Sytuacja w branży się poprawia. Coś się ruszyło na rynku inwestycji - mówi prezes ZREW-u.