Ministerstwo Infrastruktury i Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP) czeka dużo pracy nad sprawnym wdrożeniem nowego prawa - mówili eksperci na wczorajszym seminarium "Nowe Prawo telekomunikacyjne".
- Dużo kwestii szczegółowych nie zostało w niej rozwiązanych. Są duże obawy, czy URTiP poradzi sobie z wykonaniem nowych obowiązków, które na niego nakłada nowe Prawo telekomunikacyjne, bez dodatkowych kadr i środków finansowych - powiedział Tomasz Kulisiewicz, członek Polskiego Forum Strategii Lizbońskiej.
Według niego, URTiP w realizacji założeń nowego Prawa telekomunikacyjnego będzie musiał rozwiązać następujący dylemat: albo będzie wymagać od operatorów dalszych nakładów inwestycyjnych na infrastrukturę telekomunikacyjną, albo też zdecyduje się na jak najpełniejsze wykorzystanie już istniejącej infrastruktury i działania zwalczające nadużywanie dominującej pozycji na rynku.
Zastępca dyrektora generalnego Polskiej Telefonii Cyfrowej Maciej Rogalski powiedział, że nowe Prawo telekomunikacyjne nie jest "regulacją probiznesową, lecz stworzoną do ochrony klienta". Jego zdaniem, rynek telekomunikacyjny w Polsce jest bardzo mocno regulowany, a nowe przepisy wzmacniają pozycję organów administracji państwowej i URTiP. M. Rogalski dodał, że choć od 3 września klienci formalnie będą mogli żądać zachowania numeru przy zmianie operatora, to w rzeczywistości ta usługa na razie nie będzie wykonywana. - Nie ma rozporządzenia wykonawczego w tej sprawie, a operatorzy nie są jeszcze przygotowani na świadczenie tego typu usługi - tłumaczył.
Tomasz Kulisiewicz stwierdził, że polski rynek telekomunikacyjny w najbliższej przyszłości czekają kolejne zmiany prawa. - Czeka nas implementacja dyrektywy o zbiórce i utylizacji sprzętu elektronicznego, która dotknie operatorów komórkowych, oraz regulacja praw autorskich do treści w komunikacji elektronicznej, dotycząca szybko rozwijającej się dystrybucji muzyki za pośrednictwem internetu i telefonu komórkowego - powiedział.