Ostatnie dwa tygodnie na Wall Street to wyraźna przewaga byków. Główne indeksy powróciły powyżej wsparć, tym samym negując wygenerowane wcześniej sygnały sprzedaży. Zarówno Średnia Przemysłowa, jak i indeks S&P 500 znów poruszają się wewnątrz ośmiomiesięcznych kanałów spadkowych. Oznacza to, że teraz należy oczekiwać ruchu w kierunku ich górnego ograniczenia (10 300 pkt dla Dow Jones, 1135 pkt dla S&P 500). Nie powinno to być zaskoczeniem, bowiem wykresy "informowały" o tym już wcześniej. DJIA, po powrocie powyżej dawnego wsparcia na 9907-9962 pkt i utworzeniu lokalnej formacji podwójnego dna, nie miał innego wyjścia, jak tylko ruszyć w kierunku 10 300 pkt. Podobnie indeks szerokiego rynku.

Bykom w ostatnich dniach pomaga taniejąca ropa. W ciągu tygodnia jej ceny spadły o 6 dolarów za baryłkę. To oczywiście tylko korekta, ale wystarczy, że ropa nie będzie drożała i rynek akcji będzie zadowolony. I o ile jeszcze na doniesieniach z rynku paliw można "dojechać" do oporów, to już żeby je pokonać, potrzebne będą nowe impulsy. W przyszłym tygodniu będzie ich naprawdę dużo. Obok najistotniejszego raportu z amerykańskiego rynku pracy, inwestorzy poznają również dane o wydatkach i przychodach Amerykanów, zaufaniu konsumentów oraz indeksy ISM i ISM dla sektora usług. Obawiam się, że dane nie będą dobre i w efekcie rozpoczęty przed dwoma tygodniami impuls wzrostowy ulegnie załamaniu.

W analogicznej sytuacji technicznej, jak ta przedstawiona wyżej, znajduje się frankfurcki DAX. Również od ośmiu miesięcy porusza się wewnątrz lekko spadkowego kanału. Jego górne ograniczenie jest na 4030 pkt, dolne zaś na 3630 pkt. Aktualnie analiza wykresu i wskaźników dziennych wskazuje na dominację popytu. Stąd też naturalne wydaje się oczekiwanie na test 4030 pkt. Potwierdza to wykres tygodniowy, gdzie z dużym prawdopodobieństwem będzie potwierdzona lokalna formacja przenikania. Gorzej natomiast może już być z ewentualnym wybiciem górą z rysowanego kanału. Na tygodniowych wskaźnikach bowiem dalej utrzymują się sygnały sprzedaży.