Obroty akcjami producenta stolarki otworowej wyniosły wczoraj blisko 7 mln zł i były najwyższe w historii. Z rąk do rąk przeszło ponad 0,52 mln akcji, stanowiących ponad 10,8% wszystkich walorów spółki. Przebieg sesji sugeruje, że po stronie popytowej stał większy inwestor. Ustaliliśmy, że nie był nim Tadeusz Marszalik, główny udziałowiec Trasu.

- Być może inwestorów do zakupów zachęciła planowana emisja akcji i zbliżający się dzień ustalenia prawa poboru - zastanawia się Sławomir Dybczyk, prezes Trasu Tychy. Spółka ze Skawiny planuje w najbliższym czasie przeprowadzić emisję akcji z prawem poboru, z której chce pozyskać blisko 5 mln zł na sfinansowanie procesów konsolidacyjnych w grupie i nowe akwizycje. Dotychczasowym akcjonariuszom za trzy posiadane akcje będzie przysługiwała jedna z nowej emisji (po cenie 3 zł). Dzień prawa poboru wyznaczono na 15 września. Zważywszy na terminy rozliczania transakcji giełdowych (T+3), inwestorzy, którzy chcą posiadać prawo poboru, najpóźniej w piątek muszą nabyć walory Trasu.