Reklama

Łapówki na rynku nieruchomości

Niemiecka komisja nadzorująca sektor finansowy - BaFin - wszczęła śledztwo wśród wielu instytucji działających we frankfurckim City. Chodzi o aferę łapówkarską na rynku nieruchomości.

Publikacja: 07.09.2004 08:02

Pod lupą BaFin znalazło się ponad 40 instytucji zarządzających funduszami, bankowcy, firmy działające na rynku nieruchomości, prawnicy, a nawet architekci. Szczególnie uważnie niemiecka komisja przygląda się funduszom, lokującym kapitały w nieruchomościach, ponieważ ma podejrzenia, że działały one na szkodę swoich klientów, czyli inwestorów.

Cztery lata przekrętów

Śledztwo obejmuje lata 1999- -2003. W tym okresie - według prokuratury, również zajmującej się tą sprawą - deweloperzy, architekci i firmy budowlane, działające przede wszystkim na terenie frankfurckiego City (tzw. Mainhattanu) systematycznie miały wręczać łapówki przedstawicielom funduszy inwestujących w nieruchomości i ich firm macierzystych (np. banków), aby instytucje te kupiły nieruchomość. Niektórzy sugerują, że "podejrzane sumy" krążyły też między samymi funduszami, które ustalały między sobą korzystne ceny nieruchomości w jednej z najbardziej znanych europejskich dzielnic finansowych.

Deka i DB Real Estate

na celowniku

Reklama
Reklama

Jak pisze "Financial Times", wśród instytucji, którym przygląda się BaFin, jest m.in. Deka, czołowa niemiecka rodzina funduszy inwestycyjnych. Jest ona jednym z największych za naszą zachodnią granicą inwestorem na rynku nieruchomości. Obserwatorzy mówią, że Deka została poproszona o dostarczenie znacznej ilości dokumentów. W aferę zamieszany jest też prawdopodobnie fundusz należący do Deutsche Banku - DB Real Estate. Już na początku roku jeden z menedżerów tego funduszu powędrował za kratki, i to na 6 lat. W czerwcu prokuratura poinformowała, że kolejny pracownik DB Real Estate jest w kręgu podejrzanych.

BaFin wydała komunikat, w którym podejrzewa, że klienci Deka mogą być stratni w związku z działalnością funduszu. Takich podejrzeń nie ma na razie w przypadku DB Real Estate. Na razie nie padły też żadne kwoty, jakie nielegalnie mogli przekazywać sobie uczestnicy łapówkarskiego procederu.

Skandal we Frankfurcie może znacznie odmienić strukturę oszczędzania w Niemczech. Dotychczas wśród niechętnych raczej do ryzyka Niemców dużym zainteresowaniem cieszyły się uważane za bardzo bezpieczne - fundusze nieruchomości.

Nie pierwsza afera

Frankfurcka afera nie jest jedyną, która wybuchła w ostatnim czasie na niemieckim rynku nieruchomości. Wiosną jeden z właścicieli drugoligowego klubu piłkarskiego 1860 Monachium został oskarżony o branie łapówek związanych z budową nowego stadionu szykowanego na Mundial w 2006 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama