Reklama

Grabowski: Realna stopa proc. w Polsce powinna wynosić minimum 4%

Warszawa, 14.09.2004 (ISB) - Realna stopa procentowa w Polsce w okresie ożywienia gospodarczego powinna wynosić co najmniej 4%, dlatego Rada Polityki Pieniężnej (RPP) powinna kontynuować serię podwyżek stóp - o co najmniej 50 pb - także we wrześniu, uważa były członek RPP Bogusław Grabowski, obecnie prezes PTE Skarbiec Emerytura.

Publikacja: 14.09.2004 11:47

"RPP powinna zareagować, chociaż z przejrzystością polityki pieniężnej jest pewien kłopot" - powiedział Grabowski we wtorek w wywiadzie dla radia PiN.

Były członek Rady przypomniał, że od wielu miesięcy apelował o jak najszybsze rozpoczęcie zacieśniania polityki pieniężnej po to, żeby zminimalizować liczbę i wysokość podwyżek stóp procentowych, a zatem - ich wpływ na wyhamowywanie tempa wzrostu gospodarczego.

"Stało się inaczej. Rada miała bardzo optymistyczny z punktu widzenia inflacji obraz, bardzo martwiła się o wzrost gospodarczy, bardzo późno wprowadziła restrykcyjne nastawienie w polityce pieniężnej, teraz stara się nadrobić ten stracony okres" - powiedział Grabowski.

"Mówiłem wiele miesięcy temu. Wszystkie podwyżki poniżej 50 pb są po prostu zabawą" - dodał, nazywając podwyżkę o 25 pb, której RPP dokonała w lipcu, "fine tuniningiem", właściwym dla ostatniego etapu w cyklu podwyżek. Jego zdaniem Polska jest zaś dopiero na początku zacieśniania polityki pieniężnej.

Grabowski powiedział jednak, że trudno ocenić, ile jeszcze podwyżek będzie potrzeba, aby zbić inflację do poziomu celu inflacyjnego (2,5% +/- 1 pkt proc.).

Reklama
Reklama

"Z większości analiz co do potrzebnego poziomu stóp procentowych, szczególnie w fazie ożywienia gospodarczego, wynika, że realna stopa procentowa [...] powinna być co najmniej 4%, czyli przewidując, że inflacja może dojść do 5%, nie mówiąc o 6%, te stopy procentowe powinny dojść do poziomu zdecydowanie powyżej 8%" - powiedział prezes PTE Skarbiec Emerytura.

Po podwyżkach w czerwcu (o 50 pb), lipcu (25 pb) i sierpniu (50 pb), podstawowa stopa referencyjna wynosi obecnie 6,50%.

Zdaniem Grabowskiego inflacja w sierpniu wyniosła 4,7-4,8% r/r wobec 4,6% w lipcu.

"Chociaż wydaje mi się, że taką bardziej zaawansowaną jesienią, w październiku, listopadzie ten poziom inflacji wzrośnie. Po tym sezonie w produkcji żywności inflacja nam się jeszcze podniesie" - powiedział były członek RPP.

Przyznał, że jest to czarny scenariusz, choć realistyczny.

"Taka inflacja grozi bardzo negatywnymi konsekwencjami, mianowicie rozbudzeniem się i utrwaleniem oczekiwań na wyższą inflację, a więc domaganiem się wyższych wynagrodzeń" - ostrzegł.

Reklama
Reklama

Z ankiety przeprowadzonej przez agencję ISB wynika, że wskaźnik inflacji w sierpniu wyniósł 4,5-4,7% w ujęciu rocznym, przy średniej na poziomie 4,65%.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda dane o inflacji sierpniowej we wtorek, 14 września, o godzinie 16:00.

Odnosząc się do projektu przyszłorocznego budżetu, przyjętego wstępnie przez rząd w ub. tygodniu, Grabowski powiedział, że jest to projekt lepszy niż ten przygotowany przez poprzedniego ministra finansów.

"Ten budżet nie niszczy polskich finansów publicznych, próbuje je lekko naprawiać. Ale nie jest to naprawa na miarę potrzeb - najlepszym dowodem są właśnie potrzeby pożyczkowe budżetu" - stwierdził.

Potrzeby pożyczkowe budżetu na 2005 rok określono na 46,5 mld zł netto wobec planowanych na ten rok 52,4 mld zł.

Grabowski powiedział, że potrzeby te są wciąż zbyt wysokie i będą powodowały dalsze narastanie długu publicznego w relacji do PKB. (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama