"RPP powinna zareagować, chociaż z przejrzystością polityki pieniężnej jest pewien kłopot" - powiedział Grabowski we wtorek w wywiadzie dla radia PiN.
Były członek Rady przypomniał, że od wielu miesięcy apelował o jak najszybsze rozpoczęcie zacieśniania polityki pieniężnej po to, żeby zminimalizować liczbę i wysokość podwyżek stóp procentowych, a zatem - ich wpływ na wyhamowywanie tempa wzrostu gospodarczego.
"Stało się inaczej. Rada miała bardzo optymistyczny z punktu widzenia inflacji obraz, bardzo martwiła się o wzrost gospodarczy, bardzo późno wprowadziła restrykcyjne nastawienie w polityce pieniężnej, teraz stara się nadrobić ten stracony okres" - powiedział Grabowski.
"Mówiłem wiele miesięcy temu. Wszystkie podwyżki poniżej 50 pb są po prostu zabawą" - dodał, nazywając podwyżkę o 25 pb, której RPP dokonała w lipcu, "fine tuniningiem", właściwym dla ostatniego etapu w cyklu podwyżek. Jego zdaniem Polska jest zaś dopiero na początku zacieśniania polityki pieniężnej.
Grabowski powiedział jednak, że trudno ocenić, ile jeszcze podwyżek będzie potrzeba, aby zbić inflację do poziomu celu inflacyjnego (2,5% +/- 1 pkt proc.).