Po I półroczu przychody netto ze sprzedaży Tele-Foniki Kable, której jedynym właścicielem jest Bogusław Cupiał, wyniosły 1,29 mld zł (o 14% wyższe od planowanych), zysk z działalności operacyjnej 152 mln zł, a wynik netto 91 mln zł.
- Prognozujemy, że w tym roku przychody przekroczą 2,7 mld zł. Zysk z działalności operacyjnej sięgnie około 300 mln zł, a zysk netto około 150 mln zł. To ostrożne szacunki - powiedział Jarosław Romanowski, wiceprezes ds. finansowych.
Największy w kraju producent kabli i przewodów wypadnie więc znacznie lepiej niż w 2003 r. - Poprawiła się koniunktura na rynku kabli, głównie energetycznych. Ponadto pozytywne efekty przynosi m.in. program obniżki kosztów, specjalizacji produkcji, centralizacji zakupów - tłumaczył J. Romanowski. W 2003 r. przychody Tele-Foniki Kable wyniosły 1,93 mld zł, zysk z działalności operacyjnej 202 mln zł, ale ze względu na duże zadłużenie w walutach obcych spółka poniosła 24 mln zł straty netto.
Tele-Fonika zamierza otworzyć zakład produkcyjny na Ukrainie. - Wniesiemy aportem maszyny, a miejscowy branżowy partner - budynki i zadba o finansowanie spółki. To będzie niewielka fabryka, nasz przyczółek na tym rynku - powiedział Jarosław Romanowski. Głównym powodem inwestycji na Ukrainie jest ominięcie ponad 20% ceł, którymi są obłożone kable produkowane w Unii Europejskiej. Polska firma myśli też o podbiciu rynku chińskiego. Właśnie otworzyła przedstawicielstwo w Pekinie. - Zdobyliśmy już jeden chiński kontrakt i będziemy go realizować w najbliższych miesiącach. Liczymy na kolejne zamówienia - stwierdził wiceprezes.
R. Romanowski zapewnił, że spółka na bieżąco reguluje zobowiązania i już na koniec roku udział kapitałów własnych w pasywach wyniesie około 30%. Wiosną firma zrestrukturyzowała kredyt konsorcjalny (130 mln euro i 850 mln zł), wydłużając termin jego spłaty z 6 do 10 lat.