W Wiedniu odbędzie się dzisiaj, czwarte w tym roku, posiedzenie ministrów Organizacji Państw Eksporterów Ropy Naftowej. Z poprzedzających to spotkanie wypowiedzi wynika, że tym razem nie zapadnie decyzja o zwiększeniu wydobycia. Przedstawiciel Arabii Saudyjskiej, największego na świecie eksportera ropy, powiedział, że dostawy przewyższają już bieżący popyt, co może zapowiadać spadek cen w najbliższym czasie.
Kontrakty terminowe na ropę osiągnęły w tym roku rekordowy poziom, zbliżając się w sierpniu na nowojorskiej giełdzie do 50 USD za baryłkę. Tak wysokie ceny były spowodowane obawami inwestorów o zakłócenia dostaw z Iraku i z Rosji. W Iraku wciąż bowiem niszczone są rurociągi, a rosyjski eksport miało zmniejszyć spodziewane bankructwo Jukosu. Nic jednak nie zakłóciło równowagi popytu i podaży na światowym rynku. Gwałtowną zwyżkę cen spowodowało natomiast wzmożone zaangażowanie się funduszy hedgingowych i innych inwestorów spekulujących na tym rynku. W maju postawili oni rekordowe kwoty na wzrost cen ropy.
- Na rynku nie ma żadnych braków. Nasi klienci dostają tyle ropy, ile chcą - powiedział po przylocie do Wiednia saudyjski minister ds. ropy Ali al-Naimi. - Nie uważam, żeby w obecnej sytuacji istniał powód zwiększenia limitów wydobycia. Tym bardziej że produkcja państw OPEC jest i tak bliska maksymalnych zdolności wydobywczych - dodał katarski minister ds. ropy Abdullah bin Hamad al-Attiyah.
OPEC produkuje obecnie ponad 2 mln baryłek ropy dziennie więcej niż wynosi 26-milionowy limit dla 10 państw członkowskich. W tej sytuacji nie można wykluczyć, że ów limit zostanie podniesiony o 500 tys. baryłek, co nie będzie jednak oznaczało zwiększenia wydobycia. Niektórzy członkowie OPEC, a wśród nich Iran, największy po Arabii Saudyjskiej producent w tym kartelu, uważają nawet, że wydobywa on już za dużo ropy.
Ważne dla kształtowania się cen tego surowca, poza utrzymaniem równowagi podaży i popytu, może być zachowanie przez OPEC dotychczasowego poziomu cen docelowych tej grupy. Mieszczą się one w przedziale 22-26 USD za baryłkę i od 9 miesięcy są permanentnie przekraczane.