Rynek ropy jest niewątpliwie bardzo specyficzny. Od czasu, kiedy nasz rodak Łukasiewicz zauważył, że paskudnie pachnąca, gęsta ciecz zwana "olejem górskim" znakomicie może nadawać się do oświetlenia domów, aż do początku lat 70. ropa naftowa była bardzo tania (por. ramka 1). Potem jednak rozpoczęła się nieporównywalna właściwie z niczym innym historia gigantycznych cenowych skoków - zwłaszcza wzrostu, ale czasem i spadku cen - która uczyniła z ropy najuważniej chyba obserwowany i analizowany rynek surowcowy na świecie. Stało się to od momentu, kiedy rynek ropy stał się nie tylko miejscem normalnych fluktuacji cenowych, ale również wielkich spekulacji, prób monopolizacji dokonywanych w skali globalnej, oraz również wielkim polem gry politycznej. Analitycy rynku ropy muszą w swoich rozważaniach brać pod uwagę nie tylko wielkość wydobycia i zmiany popytu, ale również motywacje krajów-producentów (zarówno zrzeszonych w kartelu OPEC, jak i pozostających poza nim) oraz wszelkie informacje dotyczące sytuacji politycznej w różnych regionach świata, przede wszystkim na Bliskim Wschodzie (por. ramka 2).
Oczywiście, że cenami ropy naftowej nikt aż tak by się nie przejmował, gdyby nie ich kolosalny wpływ na gospodarkę. Nie chodzi tu tylko o konsekwencje dla inflacji, ale o to, że generalnie tania ropa sprzyja szybkiemu rozwojowi gospodarczemu świata, a droga hamuje wzrost (por. ramka 3). Mamy więc powody do obaw, bo przecież szybki wzrost dopiero zaczął się w Polsce po okresie stagnacji - i nie mamy ochoty, aby natychmiast spowalniał. Na szczęście, sytuacja może wprawdzie budzić pewne zaniepokojenie, ale na razie nie jest jednak jeszcze bardzo groźna. Gospodarki rynkowe mają ogromne zdolności dostosowywania się do szoków, a obecnie są przygotowane lepiej do radzenia sobie z wysokimi cenami energii niż w przeszłości (por. ramka 4). A co najważniejsze, wbrew pozorom ropa nie jest jeszcze wcale tak droga, jak w przeszłości (por. ramka 5). Miejmy nadzieję, że jej ceny pozostaną na akceptowalnym poziomie.
Prof. Witold M. Orłowski jest doradcą ekonomicznym prezydenta RP, pracuje w Niezależnym Ośrodku Badań Ekonomicznych
Ramka 1.
Historia drogiej ropy