Pierwotnie firma zamierzała zebrać na giełdzie 19 mln zł. Później zweryfikowała plany. Liczyła na maksymalnie 12,2 mln zł. Ostatecznie sprzedała tylko 1,53 mln papierów, uzyskując 4,3 mln zł. Spółka zakładała, że koszty oferty wyniosą około 1 mln zł. Tak więc na realizację celów emisji zostanie nieco ponad 3 mln zł.
Swissmed chciał sprzedać drobnym graczom 1,2 mln walorów serii C. Z naszych informacji wynika, że kupili zaledwie 10% przeznaczonej dla nich puli. Instytucje mogły zapisać się na 2,3 mln akcji. Zdecydowały się na objęcie około 1,4 mln. - Udało nam się wykonać plan minimum, dlatego jestem zadowolony z emisji - powiedział nam Roman Walasiński, prezes Swissmedu. - Małe zainteresowanie akcjami, szczególnie ze strony inwestorów indywidualnych, może wynikać ze zbliżającej się oferty PKO BP - dodał. Firma nie prezentuje dobrych wyników finansowych. W 2003 r. przy przychodach 4,5 mln zł zanotowała 1,9 zł straty netto. W I półroczu 2004 r. sprzedaż wyniosła 3,3 mln zł, strata - 2,65 mln zł. Prezes Walasiński ocenił jednak, że to nie słabe wyniki odstraszyły część graczy. - Spółka prezentuje zupełnie nowy rodzaj biznesu, nieznany do tej pory na naszym rynku kapitałowym. Inwestorzy wysyłali sygnały, że to dla nich interesujący projekt, ale prywatne usługi medyczne w Polsce wciąż jeszcze nie są zbyt znane - zaznaczył.
Firma nie zamierza zmieniać planów przedstawionych w prospekcie. - Realizację celów będziemy musieli bardziej rozłożyć w czasie - powiedział R. Walasiński. Swissmed wykorzysta różne źródła finansowania: pieniądze inwestorów, leasing sprzętu radiologicznego i kredyt. - Jestem pewny, że przekonamy do siebie giełdowych inwestorów, a wtedy niewykluczone że po raz kolejny sięgniemy po pieniądze z GPW - stwierdził prezes gdańskiej spółki.