Reakcja rynku walutowego dowodzi, że RPP zaskoczyła graczy. W ciągu dziesięciu minut po ogłoszeniu komunikatu euro podrożało o 0,8%, a dolar o 0,9% względem złotego. Kiedy już jednak gracze ochłonęli, nasza waluta odrobiła większość strat. W dłuższej perspektywie zmieniło się niewiele. Od 21 września euro notuje umiarkowaną zwyżkę względem złotego. Korekta ta nie zagroziła jak dotąd trendowi, zgodnie z którym od marca nasza waluta zyskała na wartości blisko 50 groszy względem euro. Pod wpływem decyzji w sprawie stóp procentowych o 10-15 punktów bazowych obniżyła się rentowność papierów skarbowych. Rentowność obligacji pięcioletnich spadła, po raz pierwszy od połowy kwietnia, poniżej 7%. Trend ten na wykresie dochodowości papierów skarbowych umocnił się.
Niepewność związana z komunikatem RPP nie pozwalała w ciągu dnia na zwyżki cen akcji na GPW. Mimo że w Budapeszcie i Pradze indeksy biły rekordy, WIG20 nie chciał iść w górę. Kiedy wreszcie inwestorzy poznali decyzję Rady, indeks natychmiast podskoczył o kilka punktów. Głównie na skutek zamykania przez graczy krótkich pozycji kontrakty terminowe na WIG20 poszły w górę o 0,6%. Entuzjazm szybko jednak opadł, a zwyżki nie udało się utrzymać. Potwierdza to, że w krótkiej perspektywie decyzje RPP nie mają decydującego znaczenia dla rynku akcji. Ostatnia zaskakująco duża podwyżka w sierpniu wywołała krótkotrwałą wyprzedaż walorów, po której kursy rozpoczęły trzytygodniowy trend wzrostowy.
Rynki na razie wciąż wierzą w dalsze podwyżki kosztów pieniądza. Świadczą o tym notowania kontraktów FRA (Forward Rate Agreement). Wynika z nich, że inwestorzy oczekują dalszego zacieśniania polityki pieniężnej w najbliższych miesiącach. Równocześnie do pierwszej obniżki stóp miałoby dojść za rok.
W czasie gdy złoty notował wielomiesięczne maksima względem walut światowych, ekonomiści wskazywali, że głównym motorem napędzającym umocnienie naszej waluty są oczekiwania wyższych stóp procentowych. Tymczasem część ekspertów sądzi, że RPP zaczyna dystansować się już od przedstawionej w sierpniu projekcji inflacyjnej. Pojawiają się nawet głosy o coraz bliższym zakończeniu cyklu podwyżek stóp.