Obliczany od 1967 roku przez Commodity Research Bureau we współpracy z agencją Reutera indeks obejmuje 17 najpopularniejszych kontraktów na surowce, jakimi handluje się na giełdach za Atlantykiem. W jego skład wchodzą m.in. kontrakty na ropę naftową, złoto czy miedź, ale też na soję czy kakao.
Ropa napędza
W piątek na koniec sesji wartość wskaźnika wyniosła 285,24 pkt, przebijając tegoroczny rekord z 22 marca o 0,16 pkt. Ceny surowców po raz ostatni były wyższe w 1981 roku - znacznie wyższe, bo wartość indeksu przekraczała wówczas 330 pkt. Tamta hossa zbiegła się z drugim kryzysem naftowym - podobnie jak gwałtowna zwyżka indeksu w latach 1972- -1973 towarzyszyła pierwszemu szokowi na rynku paliw. Tak samo jest i teraz - ropa osiąga ceny nienotowane od lat i cały surowcowy rynek idzie w górę. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat indeks CRB Futures zyskał już ponad 50%.
Przez ostatnie dwa miesiące, odkąd nastąpiło odwrócenie prawie trzymiesięcznej korekty, ceny nośników energii - oprócz ropy w tej grupie są jeszcze olej opałowy oraz gaz ziemny - przeciętnie wzrosły o 16%. W piątek uwzględnione w CRB Futures kontrakty terminowe na ropę na giełdzie NYMEX po raz pierwszy w historii zamknęły notowania ponad 50 USD za baryłkę. Ceny gazu w ciągu minionych dwóch tygodni wzrosły o blisko jedną czwartą. Ceny oleju opałowego, w dużym stopniu odzwierciedlające notowania ropy, z której go się wytwarza, od sierpnia wzrosły prawie o 17%. Olej opałowy jest podstawą amerykańskiej gospodarki cieplnej.
Nie tylko nośniki energii