Tym razem nie było już tak entuzjastycznych zakupów akcji jak w poniedziałek. Co prawda, na początku notowań WIG20 zwyżkował nawet o 1,4%, ale później podaż zaczęła stopniowo spychać indeks w dół. Mimo wszystko WIG20 zakończył dzień 0,4% na plusie, i była to już siódma zwyżka z rzędu. Uwagę zwracały bardzo duże obroty - blisko 434 mln zł akcjami blue chips. Choć podobnie jak dzień wcześniej spory w tym udział miało kilka największych spółek, to dzięki znacznym transakcjom podskoczyły też obroty walorami m.in. BACA i Budimeksu.

Spośród poniedziałkowych liderów zwyżkę kontynuował jedynie KGHM (+1,6%). Zadaniu temu nie sprostały natomiast PKN (-0,3%) i TP (bez zmian). Kursy obu tych spółek spadły o 1,9% względem dziennego maksimum, co w efekcie powstrzymało zwyżkę WIG20. Sytuację uratowały banki, które dzień wcześniej zachowywały się względnie słabo. Wyróżniły się zwłaszcza BPH (+3,3%), BZ WBK (+2,5%) i Pekao (+1,2%). Niezmiennie słabo wypada natomiast sektor technologiczny. TechWIG zniżkował o 1%, m.in. na skutek przeceny Prokomu

(-1,6%). Za dużymi spółkami nie nadążały wciąż "średniaki". MIDWIG spadł o 0,2%. O ponad 2% przeceniono Kruszwicę, MCI, Mennicę, Rafako i Ropczyce.