Przedstawiony przez rząd projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych jest w głównej mierze dostosowaniem polskiego prawodawstwa do norm unijnych. Część zmian wynika także z konieczności dostosowania przepisów do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.
Znacznie więcej emocji niż podatki od firm budzą podatki osobiste, którymi sejmowa komisja zajmie się dzisiaj. Dzisiaj też swój projekt zmian w systemie podatkowym mają przedstawić posłowie SLD. Przypomnijmy, że już wcześniej parlamentarzyści lewicy zgłaszali kilka pomysłów m.in. na obniżenie obciążeń podatkowych dla najuboższych oraz 50-proc. stawkę podatkową dla najbogatszych. Niedawno posłanka Anna Filak zapowiedziała jednak, że SLD nie złoży w Sejmie projektu wprowadzającego dodatkowy, czwarty próg. Nie oznacza to jednak, że posłowie Sojuszu nie zgłoszą poprawek do innych propozycji. Przypomnijmy, że
50-proc. stawki chce także Samoobrona. Ugrupowanie Andrzeja Leppera proponuje, aby taki podatek płaciły osoby o dochodach przekraczających 144 tys. zł rocznie. SLD widziałoby ten próg na poziomie 250 tys. zł.
- Chcemy ulżyć najbiedniejszym - tylko tyle o nowych propozycjach, jakie złoży dziś SLD, mówi Anita Błochowiak.
Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem wydaje się propozycja likwidacji kwoty wolnej od podatku (być może także kosztów uzyskania przychodu) i wprowadzenie zerowej stawki dla osób najmniej zarabiających. Nie można wykluczyć, że SLD zdecyduje się również na wprowadzenie