Wczoraj wznowiono handel akcjami Mosenergo po dwóch dniach przerwy. Decyzja o zawieszeniu obrotu wiązała się z ogromnymi wahaniami kursu spółki już w ubiegłym tygodniu. Wygląda na to, że stała się ona celem spekulantów zarabiających na krótkiej sprzedaży (pożyczanie akcji po to, by je sprzedać i odkupić po zaniżonej cenie, zarabiając na różnicy kursowej). O ile w ubiegłym tygodniu pozbywali się akcji, o tyle od wczoraj rozpoczęli odkupywanie walorów. Mosenergo to spółka, która doskonale nadaje się do spekulacji. W wolnym obrocie na giełdzie znajduje się tylko 6% jej walorów.
Dodatkowym czynnikiem, który wzbudził zainteresowanie inwestorów w Rosji papierami Mosenergo, są pogłoski, że przejęciem spółki interesuje się Gazprom. Potentat gazowy jest właśnie w trakcie łączenia z firmą naftową Rosnieft (patrz ramka), a kolejną jednostką, która mogłaby być włączona do imperium jest właśnie Mosenergo, czyli firma odpowiedzialna za dostawę energii elektrycznej w stolicy Rosji.
Bloomberg
Gazprom obawia się zbycia akcji
przez jednostki Rosnieftu