Amerykański S&P 500, pokonując niedawno wrześniowe maksimum (1129 pkt), niemal automatycznie znalazł się przy oporze wyznaczanym przez linię trendu spadkowego poprowadzoną po tegorocznych szczytach. Pokonanie tej bariery będzie pierwszym sygnałem powrotu dobrej koniunktury. Wybicie unieważni też schemat, według jakiego zmieniały się notowania w tym roku. Po odbiciu od wspomnianej linii trendu S&P spadał o kilkadziesiąt punktów. Pytanie tylko, czy uniknięcie powtórki tego scenariusza samo w sobie pozwoli na kontynuację średnioterminowej zwyżki. Największy problem polega na tym, że po pokonaniu linii trendu spadkowego indeks będzie musiał przedostać się przez strefę oporu wynikającą ze szczytów tegorocznych fal wzrostowych (1144-1158 pkt). W najbliższym czasie S&P może mieć z tym spore trudności - wykupienie rynku sygnalizuje oscylator stochastyczny. Dla trwałości wzrostów przydałaby się zatem kilkudniowa łagodna korekta.

Niepokój budzi fakt, że w porównaniu z S&P 500 zdecydowanie mniej optymistycznie wygląda sytuacja techniczna średniej przemysłowej DJIA, nie wspominając już nawet o technologicznym Nasdaq. Dotąd indeksowi Dow Jones nie udało się nawet powrócić do wrześniowego szczytu i linii trendu spadkowego, która w tym przypadku tworzy - wraz z równoległą prostą poprowadzoną po tegorocznych dołkach - opadający kanał. Z kolei Nasdaq Composite odrobił co prawda ponad połowę strat z letniej fali spadkowej, ale ma wciąż daleko do szczytu z końca czerwca (2048 pkt).

Poprawa nastrojów na światowych giełdach nie ominęła Japonii. Indeks Nikkei znajduje się jednak w dość specyficznym położeniu. Wszystko rozgrywa się wciąż w ramach coraz węższego klina, który kształtuje się już od kwietnia. Wrześniowy dołek wypadł idealnie na dolnej linii tej formacji (wówczas było to 10 786 pkt). W efekcie zwyżki indeks znalazł się już co prawda bliżej górnej linii (ok. 11 500 pkt), ale najpierw konieczne jest pokonanie maksimum z ostatniego miesiąca (11 299 pkt). Jak więc widać, praktycznie na wszystkich najważniejszych rynkach indeksy mają przed sobą średnioterminowe opory.