Do sprzedaży przewidziano pakiet 76,8% akcji spółki z syberyjskiego Jugańska, która odpowiada za prawie dwie trzecie wydobycia i mniej więcej tyle samo rezerw ropy naftowej Jukosu. Cena tych papierów? Zaledwie 4 mld USD - zaskakująco niska, biorąc pod uwagę nie tylko szacunki zachodnich analityków, ale nawet ostatnie wypowiedzi przedstawicieli rosyjskich władz, którzy wartość całego Jugańsknieftiegazu określili na 10,4 mld USD. Taką wartość podał wynajęty do wyceny spółki bank inwestycyjny Dresdner Kleinwort Wasserstein, dodając jednak, że jest to wartość minimalna, a Jugańsknieftiegaz może być wart nawet dwa razy więcej. Zdaniem Interfaksu, niska cena wywoławcza w przetargu wynika z zastosowania szeregu zniżek. Przeprowadzi go Federalny Fundusz Własnościowy.
Przyczyna niskiej ceny wywoławczej może być jednak zupełnie inna. Źródła Interfaksu doniosły bowiem, że w przetargu mogą wystartować koncerny kontrolowane przez państwo, których nie stać by było na wyłożenie znacznie większych kwot. - Najprawdopodobniej w aukcji weźmie udział jedna ze spółek stowarzyszonych z Gazpromem - powiedział anonimowo agencji jeden z rosyjskich urzędników. Gazprom to największy producent gazu w Rosji, który wkrótce ma zostać przekształcony w superkoncern energetyczny. Planowane jest jego połączenie z Rosnieftem, jedną z państwowych spółek naftowych, a także jego wejście w rynek energii elektrycznej.
Wpływy z przetargu na papiery Jugańsknieftiegazu zostaną przeznaczone na pokrycie długów Jukosu z tytułu niezapłaconych podatków za lata 2000-2001. Łącznie za ten okres rosyjski fiskus naliczył koncernowi ponad 7,5 mld USD zaległości. Bez najważniejszej spółki wydobywczej los Jukosu może stanąć pod znakiem zapytania. A analitycy już rozpoczęli spekulacje, czy zakończy się tylko na tej jednej spółce, czy też władze będą starały się przejąć kolejne ważne aktywa - Tomsknieft lub Samaranieftiegaz.
Giełdowe notowania Jukosu w piątek ponownie mocno się obniżyły. Na początku sesji na moskiewskiej giełdzie Micex inwestorzy przecenili papiery koncernu o ponad 11%. Od środy walory straciły ponad 20%. Zamieszanie wokół Jukosu negatywnie odbiło się na całej giełdzie, której wskaźnik w ciągu minionego tygodnia spadł 11%, najwięcej od roku.