Reklama

Szybszy rozwój bez euro

Przed rokiem szwedzki premier Goeran Persson przekonywał wyborców, że ich kraj potrzebuje euro, by móc konkurować na światowych rynkach. Tymczasem rozwój szwedzkiej gospodarki dowodzi, że się mylił.

Publikacja: 16.10.2004 08:11

Krajowy Instytut Analiz Gospodarczych w Sztokholmie podniósł właśnie prognozę tempa wzrostu do 3,5% w tym roku i 3% w 2005 r. Zwiększył się popyt na szwedzki eksport, a wydajność pracy rosła szybciej niż w 12 krajach strefy euro. 14 września 2003 r. 56% szwedzkich wyborców opowiedziało się w referendum przeciwko wprowadzeniu w ich kraju wspólnej waluty.

Krajowe i zagraniczne spółki stawiają na Szwecję. W II kwartale wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych wzrosła w Szwecji o 19,9 mld koron (2,7 mld USD), podczas gdy przed rokiem zmniejszyła się o 31,4 mld koron.

Decydują fundamenty

Szwecja przystąpiła do Unii Europejskiej w 1995 r. Jej 9-milionowa ludność stanowi 2% mieszkańców całej Wspólnoty, kraj wytwarza 2,7% PKB Unii.

PKB Szwecji wynoszący 310 mld USD będzie rósł szybciej niż w strefie euro przez najbliższą dekadę - wynika z najnowszego raportu opracowanego przez nowojorski bank inwestycyjny Goldman Sachs. Nadwyżka budżetowa, stopa inflacji o połowę niższa niż w strefie euro oraz nakłady na badania i oświatę będą zwiększać efektywność szwedzkiej gospodarki. "Tak długo, jak politycy będą utrzymywali dobre fundamenty gospodarki, będzie się ona rozwijała dobrze, a nawet lepiej bez euro" - napisał we wspomnianym raporcie Binit Patel z londyńskiego biura Goldmana.

Reklama
Reklama

Premier i wielki biznes

chcą euro

Szwedzi przed rokiem głosowali przeciwko przyjęciu wspólnej waluty przede wszystkim dlatego, że w drugim kwartale 2003 r. PKB strefy euro zmniejszył się. Rząd zdecydował się na przeprowadzenie referendum w tej sprawie, gdyż badania opinii publicznej wykazywały wzrost poparcia dla euro, którego Szwecja, Wielka Brytania i Dania nie przyjęły.

Premier Persson przekonywał rodaków do euro w zeszłym roku i nadal opowiada się za przyjęciem wspólnej waluty przez Szwecję. - Euro powinno uczynić tańszym inwestowanie w Szwecji i stanowić dodatkowy impuls do rozwoju naszej gospodarki - powiedział w niedawnym wywiadzie. - Jestem przekonany, że w perspektywie długookresowej lepiej będzie być w strefie euro niż poza nią. Nie sądzę, byśmy już odczuwali długookresowe skutki pozostawania poza unią walutową, na przykład w dziedzinie inwestycji czy zatrudnienia - dodał.

Za przyjęciem euro opowiadali się też przedstawiciele wielkiego biznesu. Szef rad nadzorczych Electroluksa i Ericssona, Michael Treschow argumentował w ub.r., że wspólna waluta obniży koszty 40% szwedzkiego eksportu kierowanego do strefy euro. Przyjęcie euro wyeliminowałoby też koszty związane z zabezpieczaniem się firm przed zmianami kursów walutowych, a także prowizje pobierane przy zamianie przychodów z zagranicy na korony.

W maju Electrolux zapowiedział przeniesienie produkcji odkurzaczy na Węgry. Uzasadnił to najwyższymi podatkami w Europie i rosnącymi kosztami pracy. Przychody z podatków stanowią w Szwecji równowartość prawie 51% PKB. Średnia dla całej Unii Europejskiej wynosi 42% - wynika z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). - Mamy kłopoty z tworzeniem nowych miejsc pracy, przyciąganiem bezpośrednich inwestycji zagranicznych i utrzymywaniem na odpowiednim poziomie nakładów na badania i rozwój, ponieważ mamy bardzo wysokie koszty. Euro pewnie nie rozwiązałoby tych problemów, ale każda obniżka kosztów by nam pomogła - powiedział Treschow.

Reklama
Reklama

Najważniejsza bliskość

rynku odbiorcy

Rozwój szwedzkiej gospodarki częściowo jest pochodną globalnego wzrostu, który zwiększa popyt na eksportowane przez nią towary. Eksport stanowi zaś prawie połowę produktu krajowego brutto Szwecji w porównaniu z ok. 20% w strefie euro. Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że światowa gospodarka będzie rozwijała się w tym roku w tempie 4,6%, najszybciej od 4 lat.

W ankiecie przeprowadzonej tuż po ubiegłorocznym referendum połowa szwedzkich spółek odpowiedziała, że odrzucenie euro spowoduje ograniczenie inwestycji, a 58% spodziewało się spadku zysków.Tymczasem pieniądze wciąż płyną z zagranicy do Szwecji. W pierwszej połowie br. uruchomiono tam 88 zagranicznych projektów inwestycyjnych. Przed rokiem było ich 55. W Sztokholmie agencja ratingowa Standard & Poor's zatrudniła 20 analityków do monitorowania skandynawskich spółek. 500 kilometrów od stolicy, w Helsingborgu największa fińska spółka chemiczna Kemira zamierza rozbudować fabrykę wody utlenionej. - Kwestie walutowe nie mają dla nas większego znaczenia. O wiele ważniejsza jest bliskość rynku odbiorcy - powiedział Mikael Kvist, wiceprezes Kemiry.

Stopa procentowa taka sama jak w EBC

W minionym roku wskaźnik korelacji między euro i szwedzką koroną wyniósł 0,94, przy maksymalnej jego wartości 1. Korona jest teraz słabsza w stosunku do euro o 0,2% niż przed rokiem i mocniejsza wobec dolara o 7,1%, podczas gdy euro umocniło się w tym czasie w stosunku do amerykańskiej waluty o 6,9%. Z tego wynika, że szwedzkie towary są nieco tańsze dla odbiorców ze strefy euro, natomiast na rynku amerykańskim ich cena zmienia się w prawie takim samym stopniu jak towarów eksportowanych przez konkurentów z tego regionu. Szwedzka gospodarka, między innymi dzięki eksportowi, rozwinie się w tym roku w tempie 3,5%, najszybszym od 2000 r. Przewyższy pod tym względem strefę euro po raz ósmy w ciągu ostatnich 10 lat.

Reklama
Reklama

Od ubiegłorocznego referendum główny indeks sztokholmskiej giełdy OMX wzrósł o 16%, silniej niż indeksy giełd w dwóch największych gospodarkach strefy euro - niemieckiej i francuskiej. W kwietniu szwedzki bank centralny obniżył podstawową stopę procentową do 2%, a więc do poziomu utrzymywanego od czerwca ub.r. przez Europejski Bank Centralny.

Rentowność szwedzkich obligacji rządowych spadła o 23 pkt bazowe od lutego, kiedy Standard & Poor's po raz pierwszy od 1993 r. podniósł do maksymalnego poziomu AAA rating długoterminowego zadłużenia tego kraju w obcych walutach.

Zagraniczne firmy

zwiększają zatrudnienie

Według najnowszych prognoz, Szwecja powinna ten rok zakończyć nadwyżką budżetową w wysokości 0,3% jej produktu krajowego brutto. Niewiele państw ma tak dobrą sytuację i to przy tak dużych wydatkach socjalnych. Sześć krajów strefy euro zapewne przekroczy unijny limit deficytu budżetowego wynoszący 3% PKB, przy czym Niemcy i Francja po raz trzeci z rzędu.

Reklama
Reklama

Liczba przedsiębiorstw działających w Szwecji, a należących do inwestorów mających siedziby poza jej granicami, wzrosła w ub.r. o 18%, do 10,1 tys. - według informacji Swedish Institute for Growth Policy Studies, rządowej agencji powołanej do analizowania warunków sprzyjających wzrostowi gospodarczemu.

Zatrudnienie w firmach kontrolowanych przez międzynarodowe korporacje, takich jak zakłady Volvo należące do Forda i fabryka Saaba należąca do General Motors wzrosło o 33,4 tys. osób do 564 tys., co stanowi 13% miejsc pracy w Szwecji. - Od czasu referendum nie słyszałem, by jakiś potencjalny inwestor podnosił kwestię euro. To nie ma dla nich żadnego znaczenia - powiedział Kai Hammerich, szef Invest in Sweden Agency.

Najważniejsze wydajność

i infrastruktura

Przynależność do jakiejś strefy walutowej jest najmniej ważnym spośród 19 kryteriów branych pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o inwestowaniu w Europie - wynika z ankiety przeprowadzonej przez Ernst & Young International wśród 531 szefów spółek. Największe znaczenie mają wydajność i infrastruktura. - Wypowiedziano wiele absurdalnych opinii na temat znaczenia euro dla atrakcyjności inwestycyjnej kraju. Pozostanie Szwecji poza strefą nigdy nie było hamulcem dla inwestorów. Inne czynniki są o wiele ważniejsze - powiedział Barry Bright, dyrektor Ernst & Young European Investment Monitor.

Reklama
Reklama

Rosnąca wydajność, czyli wartość pracy wykonanej przez każdego pracownika w ciągu godziny, daje Szwecji przewagę nad innymi krajami. Od 1994 r. wydajność w Szwecji rośnie średnio o 2,1% rocznie w porównaniu z 1,8% w strefie euro. Biuro statystyczne amerykańskiego Departamentu Pracy usytuowało szwedzką wydajność na drugim miejscu po południowokoreańskiej w rankingu obejmującym 14 państw uprzemysłowionych. Za 2002 r. Szwecja otrzymała 184,3 pkt przy poziomie bazowym 100 w 1992 r. Wynik Francji w tym okresie wyniósł 152,1 pkt, a Niemiec 131 pkt.

Osiągnięto to dzięki między innymi decyzji rządu o zrównoważeniu budżetu po recesji, która dotknęła szwedzką gospodarkę na początku lat 90. i konsekwentnej polityce banku centralnego zapobiegającej wzrostowi inflacji powyżej 2%. Ceny konsumpcyjne w lipcu wzrosły w Szwecji o 1,2%, podczas gdy średnia dla strefy euro wyniosła w tym miesiącu 2,3%.

Poczucie bezpieczeństwa

dla przedsiębiorców

Takie działania zapewniły stabilizację warunków gospodarowania. Przedsiębiorstwom dało to poczucie bezpieczeństwa pozwalające na inwestowanie w Szwecji i przeznaczanie większych środków na badania i rozwój. W 2002 r. na te cele wydano w Szwecji 4,3% produktu krajowego brutto. Według obliczeń OECD, w Stanach Zjednoczonych wskaźnik ten wyniósł 2,7%, a w Niemczech 2,5%.

Reklama
Reklama

Szwecja zajmuje czwarte miejsce za USA, Japonią i Szwajcarią pod względem zasobów technologicznych, naukowych i kadrowych udostępnianych przedsiębiorcom, którzy zdecydują się na inwestycję w tym kraju. W rankingu opracowanym przez IMD, szkołę biznesu w Lozannie, Niemcy zajęły 10. miejsce, a Francja 16., jeśli chodzi o przygotowanie tak pojętej infrastruktury.

I to przede wszystkim dlatego - według Goldman Sachs - szwedzka gospodarka ma w najbliższej dekadzie rozwijać się o 2,1% rocznie, przy średniej dla strefy euro wynoszącej 2%. O tempie wzrostu przede wszystkim decydują bowiem warunki stworzone w danym kraju przedsiębiorcom, a nie to, jaka waluta w nim obowiązuje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama