"To nieporozumienie jest inspirowane względami politycznymi, nie ekonomicznymi. Więc jeśli będzie decyzja polityczna, że trzeba coś zmienić, to będziemy zmieniali. Oczywiście, że będziemy przekonywać Senat, żeby to zmienić" - zadeklarował wiceminister przyznając jednocześnie, że trudno ocenić szanse powodzenia tego lobbyingu.
W ub. piątek Sejm przyjął ogromną większością głosów (344 do 53) nowelę ustawy o PIT, która przewiduje m.in. obłożenie stawką w wysokości 50% osób zarabiających powyżej 600 tys. zł rocznie. Neneman mówił wówczas, że osób takich jest ok. 4 tys., a budżet zyska na tej zmianie 240 mln zł.
Szef doradców ekonomicznych prezydenta Witold Orłowski zapowiedział w poniedziałek w wywiadzie dla Radia Zet, że jeżeli rząd nie wystąpi o zmianę ustawy o PIT, to prezydent ją podpisze. Jego zdaniem, zyski dla budżetu z tego tytułu będą niewielkie.
Koalicyjne partie, Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) i Unia Pracy (UP), mają w 100-osobowym Senacie 60 przedstawicieli.
Neneman powiedział, że mimo przyjęcia przez Sejm poprawki wedle której podatnik będzie mógł odliczyć od podatku do 760 zł z tytułu poniesionych kosztów dostępu do internetu, resort nadal przygotowuje nowe regulacje w tej dziedzinie. Pomysły ministerstwa zostaną zaprezentowane już niedługo, zapewnił.