Do końca 2007 r. UniCredito planuje zmniejszyć zatrudnienie z obecnych 70,9 tys. osób do 68,6 tys. czyli o 3%. To główne założenie redukcji kosztów, która przez najbliższe trzy lata ma przynieść oszczędności rzędu 500 mln euro. Bank z Mediolanu zapowiedział też, że do 2007 r. zysk na akcję ma rosnąć rocznie w tempie 11,3%, a zysk operacyjny zwiększać się o 8,4%. Wskaźnik kosztów do dochodów powinien za 3 lata spaść do 50% z 55% w ubiegłym roku.
Cięcia głównie w bankowości detalicznej
Redukcja kosztów będzie dotyczyć przede wszystkim działu bankowości detalicznej UniCredito. W ten sposób firma chce m.in. zniwelować negatywny wpływ pogorszenia się koniunktury na rynku kredytów hipotecznych. Włosi szacują, że w ciągu najbliższych lat ten segment rynku będzie rósł w wolniejszym tempie, ok. 10% rocznie. W ostatnich dwóch latach zwyżkował za każdym razem o ok. 20%.
Prezes UniCredito Italiano Alessandro Profumo podkreślił, że firma nie zamierza dokonywać akwizycji na rynku lokalnym i stawia na rozwój organiczny. To po części reakcja na stanowisko banku centralnego. Antonio Fazio, prezes Banku Włoch, kilkakrotnie ostatnio deklarował, że nie zamierza wyrażać zgody na łączenie się dużych banków z Półwyspu Apenińskiego, także z innymi podmiotami z Europy Zachodniej. Najpierw - jego zdaniem - potrzebna jest konsolidacja małych włoskich instytucji kredytowych, by mogły one przetrwać na rynku.
Kolejne przejęcia w Europie Środkowowschodniej?