Nasz narodowy ubezpieczyciel interesował się ukraińskim rynkiem od dość dawna, m.in. ze względu na jego wielkość i potencjał rozwojowy. Nie chciał jednak rozwijać działalności od podstaw - w grę wchodziło przejęcie firmy z dwucyfrowym udziałem w rynku. Ze względu na duże rozdrobnienie, nie było to łatwe. Jako cel przejęcia wytypowano kilka firm.
Trudne rozmowy
Ostatecznie zdecydowano się na Skide-West. Pierwsze rozmowy rozpoczęły się już w lutym br. Wypadły korzystnie. PZU przeprowadziło due diligence. Wyglądało na to, że wszystko zmierza ku szczęśliwemu końcowi - planowano, że umowa będzie podpisana już pod koniec września. Nie została. Dlaczego? Według naszych informatorów, ciągle negocjowane są jej szczegóły (liczy kilkadziesiąt stron). W ostatnim czasie ukraińscy partnerzy mieli również podbić cenę. Ile ona ostatecznie wyniesie, nie wiadomo.
Ostatnio Mirosław Kowalski, pełnomocnik zarządu PZU do spraw rozwoju rynków Europy Środkowowschodniej, stwierdził, że wartość inwestycji na Ukrainie przekroczy 20 mln USD. Nasze źródła twierdzą jednak, że kwota ta obejmuje również znaczne dokapitalizowanie spółki. Skide-West musi być wzmocniony przed planowaną na przyszły rok ekspansją w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych. Jest o co się bić, gdyż od 1 stycznia 2005 r. na Ukrainie zostanie wprowadzony obowiązek zakupu polis OC.
Pod nowym szyldem