Złoty umocnił się wczoraj zarówno względem euro, jak i dolara. Nie towarzyszyła temu jednak zbyt duża aktywność graczy, co wiązano z oczekiwaniem na wyniki wyborów prezydenckich w USA. W każdym razie osłabienie notowań złotego w ubiegłym tygodniu okazało się krótkotrwałe. Po przejściowej korekcie kurs naszej waluty ponownie zmierza ku ostatnim szczytom. W głównej mierze sprzyjała temu piątkowa informacja o nadwyżce obrotów bieżących w sierpniu. Dealerzy uważają też, że notowaniom złotego pomaga oczekiwana jeszcze w tym roku seria ofert publicznych akcji, które mogą przyciągnąć kapitał zagraniczny.
Korekta wzrostowa kursu USD/PLN była płytsza, niż można się było spodziewać. W lipcu dolar w ciągu kilku dni zyskał ponad 11 groszy względem złotego w odreagowaniu wcześniejszej głębokiej przeceny. W ostatnich dwóch miesiącach spadek był równie silny, a tymczasem USD/PLN odbił się jedynie o 4 grosze, po czym zawrócił w dół. Wszystko to dzieje się w strefie wsparcia dla dolara wynikającego z dołków z lat 1997 i 1998. Skoro bariera ta okazuje się niezbyt przekonującym argumentem dla inwestorów, oczekiwać można dalszego stopniowego umocnienia złotego - do poziomu z połowy 1997 r.