Zwycięstwo George W. Busha w amerykańskich wyborach prezydenckich było wydarzeniem, które zdecydowanie odsunęło w cień inne czynniki mogące wczoraj wpłynąć na giełdowe notowania. "Rynki nie lubią niepewności" - takie hasło nie od dziś znane jest inwestorom. Więc najważniejsze dla giełd było to, że wyniki amerykańskich wyborów pojawiły się już dzień po głosowaniu a nie - tak jak np. miało to miejsce cztery lata temu - dopiero po trwającym miesiąc liczeniu głosów na Florydzie. A że zwycięstwo odniósł obecny prezydent George Bush, to liderami wzrostów były te firmy, którym najbardziej sprzyjało zwycięstwo republikańskiego kandydata. Na pierwszym planie znalazły się spółki farmaceutyczne. Kursy takich potentatów, jak Pfizer czy Merck poszybowały o kilka procent. W kampanii wyborczej John Kerry obiecywał, że po ewentualnym zwycięstwie zmniejszy rządowe wydatki na badania nad nowymi lekami, więc jego porażka była dla producentów korzystna. Drugą branżą, której sprzyja wybór Busha, jest zbrojeniówka i firmy energetyczne (przede wszystkim naftowe). Pierwsza z nich może liczyć na kolejne cztery lata dużych zamówień ze strony walczącej z terroryzmem administracji Busha. Druga może liczyć na "sentyment" pochodzącego z Teksasu prezydenta do tego sektora. W górę poszły m.in. notowania koncernu Halliburton, którego prezesem był kiedyś wiceprezydent Dick Cheney. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 0,91% a Nasdaq Composite wzrósł o 0,7%. Czołowe europejskie giełdy również zareagowały wzrostem na wynik amerykańskich wyborów.
W opublikowanej wczoraj rekomendacji analitycy japońskiego banku inwestycyjnego Nomura International podkreślają, że najważniejsze dla rynku kapitałowego było właśnie szybkie rozstrzygnięcie wyborów. "Jeden czynnik ryzyka, jakim była niepewność co do tego, kto będzie rządził w Białym Domu, można już wyeliminować" - napisał Anais Faraj z londyńskiego oddziału Nomury. Podobnie uważają eksperci CS First Boston, którzy podkreślają, że koniec napięć związanych z wyborami pozwoli amerykańskim inwestorom skupić się na informacjach makroekonomicznych.