"Przy prognozie na 2004 rok zakładaliśmy wzrost ceny ropy do poziomu ok. 35 USD za baryłkę. Okazało się jednak, że ceny ropy przekraczają 50 USD. Zmieniła się zatem cena surowców - polipropylenu o 40 euro i polietylenu o 55 euro" - powiedział podczas spotkania prasowego prezes spółki Waldemar Pawlak.
Inne przyczyny korekty to wyższy średnioroczny kurs euro, który również przyczynił się do wzrostu cen surowców oraz opóźnienia w uruchomieniu zakładu produkcyjnego na Ukrainie. Termin ten z przyczyn formalno - prawnych został przesunięty na połowę grudnia 2004 roku, podała spółka.
"Surowiec na całym świecie sprzedawany jest w euro, dlatego dużą rolę odgrywa jego kurs. Należy dodać, ze my kupujemy w euro, ale na Ukrainę sprzedajemy w dolarach, to też ma duże znaczenie" - podkreślił Pawlak.
Przychody ze sprzedaży wzrosną natomiast o ok. 1,5 mln zł wobec styczniowej prognozy do 48 mln zł, czytamy w prognozie wyników finansowych.
"Jednak część wzrostu przychodów zrealizowana jest głównie poprzez wzrost cen surowca. Jeżeli chodzi o kolejny rok to prognozujemy 55 mln zł obrotów, w tym 6,4 mln zł to przychody z Ukrainy" - zaznaczył prezes Plastboksu.