Przez pierwsze 6 miesięcy lepsze dla akcji były rządy prezydentów wywodzących się z partii republikańskiej. Po ich zwycięstwie dwa razy większe były szanse na wzrost DJIA, wyższa była też średnia stopa zwrotu. O ile po pół roku rządów republikanów DJIA był przeciętnie o 7,1% wyżej, to po zwycięstwie demokratów stopa zwrotu wynosiła 2,3%. Różnica ta znacznie zmniejszała się jednak po pierwszym roku - 6,3% wobec 4%.

Bez względu na to, jaka opcja rządziła, to właśnie w pierwszym roku po wyborach rozpoczęła się niemal połowa wszystkich recesji w ubiegłym wieku. Przyczyny tego zjawiska leżą w polityce gospodarczej. W roku wyborczym rządzące partie, chcąc utrzymać poparcie, dążą do nakręcenia koniunktury, np. poprzez obniżki podatków czy zwiększanie wydatków publicznych. Kiedy jest już po wyborach, konieczne może się okazać schłodzenie rozgrzanej gospodarki. Potwierdza to historia działań amerykańskiego banku centralnego. W niemal połowie przypadków, w ciągu pierwszych 12 miesięcy po wyborach, Fed podnosił stopy procentowe. Okres powyborczy to także dobry moment na przeprowadzanie reform, które mogą przejściowo ostudzić popyt krajowy. Wówczas jest jednak jeszcze sporo czasu, by gospodarka wróciła na ścieżkę szybkiego wzrostu przed kolejnymi wyborami.