Reklama

Inwestorzy nie boją się strat?

Jak grzyby po deszczu wyrastają w tym roku fundusze zagranicznych obligacji. Od początku roku ich liczba podwoiła się i tylko nieznacznie odbiega od liczby podmiotów inwestujących w polskie akcje. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że z powodu umocnienia złotego zagraniczne fundusze ponoszą dotkliwe straty.

Publikacja: 12.11.2004 06:47

Fundusze inwestujące w obligacje nominowane w euro i dolarach uruchomiły w tym roku: DWS, ING, SEB, Union Investment i Commercial Union. Na rynku działa już 18 takich podmiotów (nie licząc funduszy zamkniętych). Najmłodszy jest CU Walutowy. Sprzedaż jednostek rozpoczęła się tydzień temu. Najwięcej, bo aż trzy fundusze obligacji zagranicznych, ma w swojej ofercie Pioneer.

Wyniki z inwestycji wyglądają fatalnie. Wszystkie podmioty, które działają dłużej niż 12 miesięcy, zanotowały w tym okresie straty. Sięgają one od kilku procent, w przypadku funduszy inwestujących w euro, do kilkunastu procent dla podmiotów dolarowych. Ujemne są też stopy zwrotu liczone od początku tego roku, a także za okres ostatniego miesiąca i trzech ostatnich miesięcy. Główny powód to umocnienie złotego w stosunku do dolara i euro (od początku roku złoty zyskał prawie 12% w relacji do dolara i blisko 10% wobec euro).

Dlaczego kolejne TFI wychodzą z ofertą zagranicznych funduszy obligacji, mimo niesprzyjających warunków rynkowych? A może zarządzający po prostu nie przewidzieli tak silnego umocnienia złotego?

- Uruchomiliśmy fundusz, bo takie było zapotrzebowanie klientów - wyjaśnia Jacek Koronkiewicz, wiceprezes CU TFI. Oferta adresowana jest przede wszystkim do osób, które posiadają lokaty walutowe w bankach. Wartość takich depozytów to 35,5 mld zł. - Osoby te chcą inwestować w walutach zagranicznych i nie planują wymieniać ich na złote. Dlatego wyniki osiągane w złotych nie mają dla nich znaczenia. Liczy się, ile fundusz zarobił w euro czy dolarach - przekonuje J. Koronkiewicz. - Ważne jest, żeby zysk był większy niż w banku - dodaje.

Podobnego zdania jest Sebastian Buczek, wiceprezes ING. - Przywiązujemy dużą wagę do tego, aby wyniki tych funduszy były podawane nie tylko w złotych, ale również w walutach - mówi specjalista. ING Obligacji Dolarowych stracił w ostatnich trzech miesiącach 9,3% w przeliczeniu na złote, a w walucie amerykańskiej tylko 0,7%. Z kolei ING Euroobligacji zanotował spadek wartości jednostki o 2,4%, a w euro zyskał 0,2%.

Reklama
Reklama

Argumentacja przedstawicieli TFI znajduje potwierdzenie w danych dotyczących aktywów funduszy obligacji zagranicznych. Mimo marazmu na rynku ich majątek wzrósł w tym roku o jedną trzecią, do ponad 3,9 mld zł. Największe aktywa mają fundusze Pioneera. TFI pozyskało pieniądze z lokat walutowych w banku Pekao.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama