Na największych europejskich giełdach indeksy wzrosły w czwartek przede wszystkim dzięki akcjom spółek telekomunikacyjnych. Deutsche Telekom podniósł prognozy tegorocznych zysków i po raz pierwszy od trzech lat wypłaci dywidendę. Papiery BT Goup zdrożały, gdy spółka poinformowała o osiągnięciu zysków większych, niż spodziewali się analitycy.
W sektorze spółek technologicznych wzrostowi przewodziły akcje Ericssona i Alcatela, którym agencja ratingowa Standard & Poor?s podniosła oceny wiarygodności kredytowej. Kursom akcji europejskich spółek sprzyjał też optymizm spowodowany podniesieniem przez Fed stóp procentowych już po raz czwarty w tym roku. Decyzję tę odebrano jako potwierdzenie, że amerykańska gospodarka nadal będzie rozwijała się w dobrym tempie, a jest ona największym rynkiem dla europejskiego eksportu.
Amerykański bank centralny uzasadnił podniesienie stóp do 2% informacjami o kontynuacji umiarkowanego wzrostu gospodarczego i o poprawie sytuacji na rynku pracy. Dla amerykańskiego rynku akcji o wiele ważniejsza była jednak prognoza gospodarcza Fed, a tę członkowie Federalnego Komitetu Rynku Otwartego też nakreślili optymistycznie.
Na wzrost kursów na amerykańskich giełdach wpłynęła również sytuacja na rynku paliwowym. Ropa naftowa z jednodniową przerwą tanieje od początku tygodnia i jej cena jest już o 15% niższa od maksimum odnotowanego pod koniec października.
W segmencie technologicznym o wzroście kursów zdecydowały akcje Intela. Ten największy na świecie producent półprzewodników boryka się ze spadkiem popytu, ale nadzieje akcjonariuszy wzrosły po informacji o zmianie na stanowisku prezesa spółki. Craiga Barretta zastąpi Paul Otellini. Po raz pierwszy w historii spółki nie będzie nią kierował inżynier. Otellini jest też o 11 lat młodszy od Barretta, który w maju obejmie stanowisko szefa rady nadzorczej. W tym sektorze zdrożały też papiery Micro Devices, których kupowanie zalecił Merrill Lynch.