Ministerstwo skarbu przygotowuje do prywatyzacji w drodze oferty publicznej kilka spółek z branży producentów i dystrybutorów energii elektrycznej. - Obserwujemy wśród inwestorów spore zainteresowanie branżą energetyczną. Chcemy mu sprostać, przygotowując spółki do prywatyzacji - mówi Dariusz Witkowski, wiceminister skarbu odpowiedzialny za oferty publiczne. Według niego, przynajmniej trzy z tych projektów mają szansę na realizację w przyszłym roku. Są to: Elektrownia Kozienice, poznańska grupa energetyczna Enea oraz Polski Koncern Energetyczny. D. Witkowski przyznaje jednak, że prywatyzacja PKE może przesunąć się na początek 2006 r.
Mniejszościowy pakiet
Jako pierwsza na warszawski parkiet może trafić grupa Enea, jeden z większych dystrybutorów energii w Polsce (ma około 14% rynku). - Jesteśmy bardzo zaangażowani w prace nad tym projektem. W połowie roku zamierzamy uplasować na giełdzie mniejszościowy pakiet akcji grupy Enea - twierdzi wiceminister Witkowski. Ile akcji będą mogli kupić inwestorzy? - Myślę, że będzie to 30% kapitału - dodaje. We wcześniej prezentowanych przez resort dokumentach pojawiała się informacja, że do sprzedaży będzie przeznaczone 85% akcji Enei. - Nie przypominam sobie. Nawet jeśli w ramach IPO zaoferujemy "tylko" 30% akcji spółki, to i tak będzie to jedna z większych pod względem wartości ofert publicznych, co gwarantuje dużą płynność papierów - odpiera zarzut D. Witkowski. Szacuje, że ze sprzedaży 30% akcji Skarb Państwa uzyska około 1 mld zł przychodów.
Konsolidacja pionowa
Do debiutu giełdowego przygotowywana jest również Elektrownia Kozienice, mająca pod względem mocy około 12-proc. udział w krajowym systemie elektroenergetycznym. Koncepcję prywatyzacji tej spółki zmieniono po tym, jak fiaskiem zakończyła się próba sprzedaży firmy inwestorowi branżowemu. Datę debiutu wstępnie ustalono także na połowę 2005 r. Według D. Witkowskiego, oferta będzie miała "nowatorski charakter". - Część akcji ma trafić do inwestora branżowego, który będzie wybrany w drodze rokowań lub w trakcie budowy książki popytu - mówi. Skąd ten pomysł? - Energetyka jest branżą, w której powinien się pojawić inwestor branżowy, choćby ze względu na toczące się procesy konsolidacyjne - wyjaśnia. Analitycy szacują, że SP mógłby uzyskać ze sprzedaży Kozienic nawet 700-800 mln zł. Niewykluczone że więcej. Ministerstwo skarbu rozważa bowiem połączenie, w ramach konsolidacji pionowej, producenta prądu z Kopalnią Węgla Bogdanka. - Jeśliby doszło do połączenia KW Bogdanka i Elektrowni Kozienice, oferta publiczna zostałaby przesunięta na trzeci bądź czwarty kwartał 2005 r. - mówi D. Witkowski. Dzięki konsolidacji przychody ze sprzedaży nowego podmiotu mogłyby wynieść nawet 1,2 mld zł.