Załączona tabela zawiera zestawienie wartości aktywów funduszy. Większość pozycji wyceniona jest na podstawie raportów bieżących NFI dotyczących składu portfeli na 20 października br. Oprócz skorygowania wartości gotówki o wpływy ze sprzedaży spółki Fenes wyjątkiem są: Dwory wycenione przeze mnie na 450 mln zł (wobec zysku netto wypracowanego w ostatnich czterech kwartałach na poziomie ponad 60 mln zł), Śrubex na 100 mln zł (wobec prognozowanego przez zarząd spółki zysku netto za 2004 rok na poziomie 11 mln zł) oraz PZU na 10 mld zł (wobec zysku netto wypracowanego tylko w pierwszym półroczu br. na poziomie 938 mln zł). Wydaje się, że na podstawie przytoczonych danych moje założenia co do wartości tych spółek są wciąż konserwatywne.
Wycena
Aby przeliczyć wartość godziwą aktywów netto na wartość godziwą akcji, przyjmuję założenie, iż każdy z trzech funduszy odkupuje akcje własne posiadane przez dwa pozostałe fundusze po wartościach godziwych, a następnie akcje te umarza. Metodologia ta została opisana bardziej szczegółowo w moim artykule w PARKIECIE z kwietnia br. W rezultacie tych obliczeń otrzymujemy wartości godziwe akcji przytoczone w tabeli.
Na marginesie też warto wyjaśnić dwie przyczyny różnic między przytoczoną przeze mnie tutaj wyceną oraz wyceną sporządzoną w artykule w PARKIECIE z kwietnia br. Pierwsza z nich polega na tym, że w międzyczasie fundusze zwiększyły swoją wartość poprzez sprzedaż niektórych aktywów oraz odzyskanie podatku dochodowego. Druga z kolei wynika z ultrakonserwatywnych założeń przyjętych w pierwszej wycenie. Przykładowo Fenes sprzedany ostatecznie przez Progress za 13,7 mln zł (w przeliczeniu na 100% spółki) został tam wyceniony na 9,3 mln zł, PZU (100%) na 7,8 mld zł (ok. 90 zł na akcję), Dwory (100%) na 70 mln zł. Ostatnie transakcje oraz wypracowywane wyniki finansowe pokazują, że założenia te były przesadnie konserwatywne.
Twierdzę, że wartość godziwa aktywów funduszy może być utożsamiana z przyszłymi korzyściami akcjonariuszy tych funduszy. W przypadku omawianych NFI zdecydowana większość ich aktywów to aktywa płynne. Poza tym z definicji (ustawowej) ostatecznym celem tych funduszy jest transfer gotówki do akcjonariuszy, co zresztą inne NFI zaczynają robić coraz częściej. Oczywiście nie twierdzę, że z tytułu kosztów, czasu i ryzyka związanych z transferem gotówki nie jest racjonalne przyjęcie pewnego dyskonta, wydaje się jednak, że pozbawianie się przez PZU możliwości potencjalnego zysku rzędu ponad 70% (ponad 100 mln zł) wydaje się grubą przesadą.