Pod znakiem niewielkich zmian indeksów przebiegły ostatnie sesje mijającego tygodnia na czołowych giełdach zagranicznych. Inwestorzy powstrzymywali się od zakupów, choć opublikowane w piątek dane makroekonomiczne oraz wyniki przemawiały za lokowaniem kapitałów w akcje. Dobre informacje, szczególnie dla posiadaczy akcji spółek high--tech, opublikował w czwartek po zakończeniu sesji Dell. Producent komputerów przedstawił zgodne z oczekiwaniami wyniki za ostatnie trzy miesiące i ucieszył inwestorów dobrymi prognozami na bieżący kwartał. Korzystnie na nastroje graczy mogła również wpłynąć piątkowa publikacja danych dotyczących sprzedaży detalicznej w październiku, która zwiększyła się o 0,2%. Mile zaskoczył też wstępny listopadowy wskaźnik nastrojów konsumentów, publikowany przez University of Michigan, który wzrósł do 95,5 pkt, z 91,7 pkt w październiku, choć analitycy spodziewali się zwyżki tylko do 93 pkt.

To jednak nie wystarczyło, żeby indeksy wyraźnie zwyżkowały. Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,61%, a Nasdaq Composite zyskał 0,98%. Inwestorzy chyba już coraz bardziej wątpią w możliwość pięcia się kursów po serii 10 zwyżek indeksu S&P 500 w ciągu ostatnich 13 sesji. Run na akcje w ostatnich dniach dobrze zresztą obrazują ostatnie dane o napływie środków do amerykańskich funduszy inwestujących w walory spółek. Według firmy AMG Data Services, w tygodniu kończącym się 10 listopada podmioty te zasiliła netto kwota 4,3 mld USD. To najlepszy wynik od pierwszego tygodnia kwietnia, gdy do funduszy akcyjnych napłynęło 5 mld USD.

Podobnie jak wskaźniki amerykańskie zachowywały się w piątek indeksy głównych giełd europejskich. Londyński FT-SE 100 wzrósł o 0,36%, frankfurcki DAX o 0,3%, a paryski CAC-40 zyskał 0,03%. W centrum uwagi znalazło się wczoraj największe na Starym Kontynencie towarzystwo ubezpieczeniowe - Allianz. Niemiecka spółka zanotowała ponad 2-proc. wzrost kursu po tym, jak przedstawiła wyniki kwartalne znacznie powyżej prognoz analityków. W ślad za nią podążyli rywale - francuska Axa (+1%) i szwajcarski Zurich Financial (+1,3%).