Odwrót kupujących w końcówce piątkowej sesji zrobił na inwestorach na tyle duże wrażenie, że wczoraj nie było już zbyt wielu chętnych do nabywania akcji. I niewiele pomogły tu nawet świetne nastroje w USA, gdzie indeks S&P 500 osiągnął w piątek poziom najwyższy w tym roku. Niestety, optymizm opuścił w ostatnich dniach giełdy naszego regionu. Także węgierski BUX oddala się szybko od szczytu ustanowionego w czwartek. WIG20 spadł o 1,3%.

Trudno powiedzieć, co mogłoby, poprawić humory inwestorów, skoro nawet dużo lepsze od prognoz analityków wyniki kwartalne PKN Orlen nie tylko nie przyniosły kontynuacji piątkowej zwyżki, ale wręcz dały impuls do realizacji zysków. Być może rynek obawia się, że świetne wyniki - uzależnione od notowań ropy naftowej - będą nie do powtórzenia w przyszłym roku. Na wartości traciły zresztą niemal wszystkie spółki z WIG20. Największy spadek (4,1%) dotknął Bank BPH. Przecena nie ominęła też KGHM, który obiecał wzrost płac pracowników w przyszłym roku o 9-10%. Na szerokim rynku gwałtownie pozbywano się akcji Elektrimu po tym, jak powiernik obligacji spółki potwierdził zarzuty o złamaniu umowy obligacyjnej.