- Chcieliśmy, aby preferencje w uzyskiwaniu pomocy publicznej miały projekty technologiczne. Tego także oczekiwały środowiska przedsiębiorców - mówiła wczoraj posłanka Krystyna Skowrońska z PO. - Sejm zapomniał to jednak zapisać w ustawie - dodała.
Ten błąd, zgodnie z intencjami posłów, postanowił naprawić Senat. W swojej poprawce senatorowie zapisali, że wszystkie projekty ubiegające się o wsparcie muszą zawierać opis stosowanych technologii. Dzięki temu preferencje mogłyby zyskać najnowocześniejsze inwestycje. Na wczorajszym posiedzeniu połączonych sejmowych komisji gospodarki i finansów publicznych okazało się jednak, że senacka poprawka jest sprzeczna z art. 121 ustawy zasadniczej. Jak wyjaśnili przedstawiciele biura legislacyjnego, zaproponowany przez senatorów zapis nie odnosi się bezpośrednio do ustawy przekazanej przez Sejm. Trybunał Konstytucyjny niejednokrotnie już orzekał, że podobne sytuacje są niedopuszczalne. Jedynym wyjściem było więc negatywne zaopiniowanie poprawki przez posłów.
- Teraz każdy projekt niezależnie, czy jest oparty na nowoczesnych technologiach, czy też nie, będzie traktowany tak samo - wyjaśnia Krystyna Skowrońska.