Fortuna kupuje własne papiery w celu umorzenia. Oferuje 29,3 zł za każdy, bo chce podzielić między akcjonariuszy całą zgromadzoną przez siebie gotówkę (ponad 110 mln zł). Zamierza przejąć tylko 3 757 tys. walorów, czyli 24,99% kapitału (na więcej potrzebowałaby zezwolenia KPWiG). To oznacza, że redukcja zapisów może sięgnąć maksymalnie 75%. Zapewne będzie zbliżona do górnego progu, podobnie jak w innych operacjach, których celem była dystrybucja pieniędzy do właścicieli NFI.
Tą samą ścieżką pójdzie wkrótce Fund.1 NFI (z tej samej co Fortuna rodziny funduszy). Opublikował projekty uchwał na WZA, które zbierze się 30 listopada. Mówią o zakupie akcji w celu umorzenia. Nie ma w nich szczegółów co do ceny i liczby walorów, którą obejmie buy back. Ponieważ sąd umorzył już akcje przejęte wcześniej przez Fund. 1 NFI (i obniżył jego kapitał o połowę), więc spółka, inaczej niż Fortuna, nie musi czekać z zakupami. Wezwania można się więc spodziewać natychmiast po WZA, być może już 1 grudnia.
W przypadku "Dwójki", Progressu i "Kwiatkowskiego" wzywającym jest ponownie CA IB Fund Management, który w zakończonej niedawno pierwszej serii wezwań stał się największym udziałowcem funduszy. Zapisy będą przyjmowane od dziś do 23 grudnia - za pośrednictwem CA IB Securities. Proponowane ceny, podobnie jak poprzednio, równe są średnim kursom z sześciu miesięcy poprzedzających wezwania. W przypadku Drugiego NFI inwestor proponuje 4,31 zł za akcję. Właścicielom Progressu i "Kwiatkowskiego" płaci po, odpowiednio, 5,99 zł i 10,54 zł. Wczorajsze kursy to (w tej samej kolejności) 4,48 zł, 5,90 zł i 10,45 zł.
Dziwne zachowanie kursu Fortuny?
Wczoraj kurs Fortuny spadł o 11,7%, do 9,10 zł. W najbliższych dniach zniżka może jednak zdecydowanie przybrać na sile.