Na czele rankingu producentów komórek umocniła się Nokia. Koncern z Finlandii tnie ceny i wprowadza nowe, atrakcyjne modele aparatów, dzięki czemu jego udział w rynku wzrósł w trzecim kwartale do 30,9%, o 1,2 pkt proc. w porównaniu z poprzednim okresem (firma sprzedała 51,7 mln komórek). Nokii wciąż jednak jeszcze trochę brakuje, żeby odzyskać pozycję, jaką miała np. w trzecim kwartale zeszłego roku. Wtedy jej udział w rynku wynosił 34,2%.
Coraz śmielej na komórkowym rynku poczynają sobie producenci z Korei Południowej. Samsung pierwszy raz w historii osiągnął lepszy wynik od Motoroli. Obie firmy postawiły na modele "z klapką" i aparatami fotograficznymi, ale Samsung sprzedał ogółem 23 mln telefonów, o 0,6 mln więcej od amerykańskiego konkurenta i wysunął się na drugą pozycję w rankingu. Eksperci Gartnera uważają, że koncern z USA może liczyć na rewanż w tym kwartale - dzięki nagromadzeniu zapasów przed rozpoczętym właśnie sezonem świątecznych zakupów. Drugi z koreańskich wytwórców, LG, przegonił z kolei Sony Ericssona i coraz bardziej naciska na Siemensa. Jeśli chodzi o udział w rynku, od niemieckiego potentata dzieli go tylko 0,3 pkt proc. Telefony LG od sierpnia oferują także polscy operatorzy komórkowi.
Jak obliczył Gartner, na całym świecie w trzecim kwartale na rynek trafiło 167,1 mln telefonów komórkowych. To więcej niż spodziewali się analitycy firmy. "Na najbardziej dojrzałych rynkach telekomunikacyjnych, takich jak Ameryka Płn. czy Europa Zachodnia, wzrost napędzała wymiana starszych modeli na nowe. Na rynkach wschodzących w Azji, Europie Wschodniej, Bliskim Wschodzie i w Afryce, wciąż rośnie liczba abonentów" - napisano w raporcie.